Ukulturalnianie Tisia

Julka Sylwestra spędziła w domu, była głównym organizatorem rodzinnej imprezy. Nie wybraliśmy się do Zakopanego. Ojj wiele nasza córeczka straciła. Nie słyszała z playbacku pierwowzoru mojej ulubionej piosenki o pewnym pojeździe Deawoo. Nie widziała z dalszego bliska Zenka M. (nie wiem co kobity w nim widzą). Straciła też zawody zapaśniczo-bokserskie w pociągu powrotnym naszego narodowego przewoźnika kolejowego. Musieliśmy zatem zrekompensować Julce te niewątpliwe straty Już jakiś czas temu stwierdziliśmy wspólnie, że dobrym pomysłem będzie wizyta w Filharmonii. Julka odwiedziła ten budynek kilkukrotnie, niemniej były to koncerty czy widowiska przeznaczone wyłącznie dla dzieciaków. Na takiej prawdziwej imprezie dla dorosłych nigdy jeszcze Kontynuuj czytanie →

Podziel się

Mogielnicki piknik

No w końcu się udało, mimo że do końca była niepewność – wczoraj odbył się przedszkolny piknik rodzinny w nieodległej Mogielnicy. Początkowo miał odbyć się w ubiegły piątek, no ale sami wiecie jak wówczas było, bardzo zimno i mokro. Program tradycyjnie taki jak w roku ubiegłym, no może motyw przewodni był trochę inny – rządził wódz indiański Oczywiście na pierwszy rzut poszedł występ artystyczny, Julki grupa występująca jako trzecia w kolejności zaprezentowała piosenkę Smutne reggae. Nasz Tisio występował całą sobą, ta ekspresja w czasie występu nie do opisania. Po występie pora na wręczenie prezentów niespodzianek dla rodziców.

Niezła aktorka

W końcu nadszedł ten Wielki dzień i Julka wraz z resztą swoich koleżanek i kolegów mogła zaprezentować przedstawienie jasełkowe. Nie był to pierwszy występ naszego niesfornego dziecka, pierwszy występ przed rodzicami z udziałem naszego Tisia miał miejsce ponad 2 lata temu Od tego czasu występowała już kilkukrotnie ale to ten występ wywoływał u Niej sporo emocji. Już wczoraj wieczorem nie mogła zasnąć, wierciła się w łóżku niemal do północy. Rano obudziła się bardzo wcześnie z widocznymi objawami biegunki wywołanej stresem. Przed wyjściem do przedszkola kilkukrotnie upewniała się czy oby na pewno została spakowana biała sukienka, nowe rajstopy i butki. Nie Kontynuuj czytanie →

Zaginął tata

Dziś Julkę spotkało wielkie nieszczęście- zaginął Jej ukochany tata. No może nie do końca się zagubił jak to moja córeczka mówi – ale nie było go tam gdzie miał być. Julka wie, że we wtorek gdy kończą się zajęcia grupowe czeka na Nią cierpliwie tatuś. Tak już jest i nie ma nad czym dyskutować. Dzisiaj Julka kończy swoje zajęcia, rozgląda się a tatusia nie ma. Wszem i wobec ogłosiła że tata się zagubił i musi na niego czekać aż się odnajdzie. Spokojnie, tata się nigdzie nie zagubił – kilkadziesiąt metrów od Julki, w mieszkaniu zajęty był drobnymi pracami stolarskimi. Po Kontynuuj czytanie →