A jednak można …

Po moim wylewaniu pomyj na rzeszowską miejską komunikację przez tydzień była błoga cisza. Dlatego grzecznie i kulturalnie zapytałem ponownie co u nich słychać Dzisiaj otwieram program pocztowy, czekam na ważną dla Julki wiadomość, a tam odpowiedź od MPK. Nie będę ujawniał całej wiadomości, wszak tajemnica korespondencji obowiązuje ale … czytajcie sami:

Podziel się

A jednak ….

Pamiętacie zapewne mój niedzielny wpis o zmaganiach z komunikacją miejską. Julka do tej pory wszystkim dumnie opowiada jak to tata dzwonił do kompozytora bo kierowca nie chciał otworzyć drzwi Okazuje się że miałem rację, W instytucjach odpowiadających za rzeszowski ,autobusowy transport miejski panuje totalny burdel. No ale czego wymagać jeśli tym wszystkim zarządza nauczycielka, absolwentka filologii rosyjskiej Studium Nauczycielskiego.

Krew się gotuje

Zawsze znajdzie się jakiś temat do wpisu na blogu. Dzisiaj wydawało się, że znowu nic nie napiszę, ale nie…. Za sprawą miłego i kulturalnego kierowcy rzeszowskiego autobusu MPK o numerze bocznym 721 (Solaris) znalazł się temat Co weekend wracamy od rodziny ze Świlczy najczęściej o godzinie 17.25 lub 18.40. Pora jest nieprzypadkowa bowiem o tych godzinach kurs jest do Świlczy i do Rzeszowa autobus jedzie z „pętli”. A w lecie wieczorem kierowczynie czekając na odjazd poprawią sobie makijaż, opalają się, jednym słowem jest na co rzucić okiem