Wyzwanie dla rodziców

Wczoraj, mniej więcej o tej porze wróciła do nas nasza córeczka. Przez kilkadziesiąt godzina przekazaliśmy ukochaną córeczkę pod opiekę nauczycielek I to nie byle jakich – pani Anetki i pani Dominiki. Było to pokłosie ustaleń poczynionych na początku roku szkolnego. Wspólnie bowiem postawiliśmy przed sobą poważne wyzwanie – klasowa wycieczka ma być dwudniowa. Owszem przez ostatnie miesiące pojawiały się wątpliwości, czy dzieciaki są gotowe na takie wyzwanie. Zadawaliśmy sobie pytania czy lepszym rozwiązaniem jest wycieczka jednodniowa. Ostatecznie dzieciaki pojechały … na dwa dni w Pieniny. Z Julką nie ma łatwo, usłyszała tylko o tych dwóch dniach i była gotowa Jako Kontynuuj czytanie →

Podziel się

Jak nie ma jak ma

Julka miała, ma i będzie mieć autyzm. Tak, przyznaję to brutalna prawda. Są takie miejsca w internecie,grupy na FB, gdzie hasło: autyzmu nie można wyleczyć to największe kłamstwo. Przecież powszechnie wiadomo, że wystarczy zlecić kosztowne badanie OAT, tajemnicze wyniki są tak skomplikowane, że żaden absolwent szkoły medycznej nie potrafi tego zinterpretować. Ale bez obaw w „wiadomych” miejscach są, „praktycy” którzy co prawda z medycyną nie mają wiele wspólnego ale wiedza co i jak. Później to już z górki, wystarczy zakupić kilkadziesiąt kilogramów różnorakich specyfików, kilka beczek płynów. To wszystko rzecz jasna trzeba systematycznie serwować biednemu dziecku. Niewierni Tomasze i Tomaszki Kontynuuj czytanie →

Masz babo placek

Wczoraj z powodu ważnych obowiązków „autystycznych” nie oglądałem na żywo w TVN 24 programu z udziałem przedstawicielki MEN, pani Marzeny Machałek. Może to i lepiej, telewizor mógłby tego nie przeżyć Wieczorem widziałem ten „spektakl” na tablecie. Jestem przerażony … W związku z proponowanymi zmianami w zakresie nauczania indywidualnego najgłośniej protestują rodzice. Powód jest banalny, to często „nasze” dzieciaki na własnej skórze odczuwają zalety i wady nauczania indywidualnego. Po wczorajszej akcji „propagandowej” przeciętny zjadacz chleba może odnieść wrażenie, że rodzice dzieciaków które korzystają lub będą w najbliższym czasie korzystać z NI, to banda idiotów która nie potrafi ze zrozumieniem przeczytać najprostszego Kontynuuj czytanie →

Prawo ciosane siekierą

Muszę przyznać, że nasza partia ma słuszną linię jeśli chodzi o edukację dzieci niepełnosprawnych. W ostatnim czasie nie ma tygodnia aby na światło dzienne nie wyszedł kolejny „kwiatek” autorstwa ministry Zalewskiej i Jej dzielnych edukacyjnych zuchów. Ministra zapewne uważa, że rodzice uczniów zbyt mało czytają i postanowiła temu przeciwdziałać. Niemal hurtowo na ministerialnej stronie publikowane są projekty nowych rozporządzeń. Odnoszę wrażenie, że projekt rozporządzenia oraz jego uzasadnienie piszą dwa odrębne zespoły zupełnie się w tej materii nie komunikując. Ministerialni urzędnicy postanowili zrobić świąteczny prezent rodzicom dzieciaków które są objęte nauczaniem indywidualnym. Aktualnie obowiązuje Rozporządzenie Edukacji Narodowej z dnia 28 sierpnia Kontynuuj czytanie →