Po czesku

Za kawałki kurczaka w panierce nasza córka pozwoli się pokroić żywcem. Julka uwielbia spędzać czas w lokalach gastronomicznych, spożywając sami wiecie co Nie pozwalamy naszej córeczce na częste wizyty w przybytkach serwujących dla wielu śmieciowe jedzenie. Julkomama rekompensuje to własnymi kuchennymi wynalazkami. Julka już jakiś czas temu stała się dumną posiadaczką bonu pozwalającego pokryć sporą część wydatków związanych z wizytą w pewnej rzeszowskiej restauracji. Julka sugerowała aby wykorzystać „magiczną kartkę” w walentynki. Niestety w tym roku to święto tak się niefortunnie zbiegło z postem związanym ze środą popielcową. Co to za wizyta w knajpie gdy nie można zjeść ukochanego mięsa Kontynuuj czytanie →

Podziel się

Julkomama o Krynicy Morskiej

Już minął ponad tydzień od czasu powrotu z turnusu w Krynicy Morskiej gdzie spędziłam z Julką dwa tygodnie. Celowo zwlekałam z wpisem chciałam uspokoić emocje. Zacznę od początku o godzinie 8 .30 wsiedliśmy do pociągu z Przemyśla i nie wiedzieliśmy co nas czeka. Nikogo nie znaliśmy. Trafiliśmy do przedziału gdzie siedziały dwie miłe panie z dziewczynki w podobnym wieku do Julki. Po kilku godzinach pierwsza przesiadka Warszawa Wschodni i pierwszy raz w pociągu Pendolino. Później w autokar w Malborku i już do samej Krynicy Morskiej pod ”Luxus”. Przywitał nas deszcz i dziki. W pierwszej chwili zamarłam z przerażenia. Ale pani Kontynuuj czytanie →

Wolna chata

Na dzisiejszy dzień Julka czekała od bardzo dawna. Odliczała: popopopopojutrze pojadę, popopopojutrze pojadę, popopojutrze pojadę, popojutrze pojadę, pojutrze pojadę, jutro pojadę, dzisiaj jadę do Okuninki. Kilkanaście minut po godzinie siódmej, wsiadła do autobusu i pojechała na turnus rehabilitacyjny. Jest to pierwszy w pełnym tego słowa znaczeniu wyjazd na wypoczynek. Co prawda wcześniej wyjeżdżała na krótsze czy troszkę dłuższe wyjazdy poza dom, ale nigdy nie jechała na całe dwa tygodnie. Była w górach i nad morzem Gdy nasz Tisio był przedszkolakiem, przedszkole organizowało świetne zajęcia wakacyjne i trudno było nam zrezygnować nawet z tygodnia zajęć, widząc jak Jula świetnie się tam Kontynuuj czytanie →

Chodziarz turystyczny

Półmetek wakacji był już za nami a Julka nie miała nawet wycieczki całodniowej, na odległość większą niż 10 km od domu. Trzeba było więc coś wymyślić – padło na Przemyśl. Julkotata bywał tam na wakacyjnych wycieczkach z 30 lat wstecz a ostatni raz odwiedził to miasto z 10 lat temu. Więc najwyższy czas aby sprawdzić co przez ten czas się pozmieniało. I tak to w ostatnią niedzielę wybraliśmy się całą Julkorodziną plus Julkobabcia do Przemyśla – pociągiem z wifi i klimą Ponieważ żyjemy z XXI wieku trzeba korzystać z nowoczesnych udogodnień. Jedną z nich jest przewodnik multimedialny dla turystów odwiedzających Kontynuuj czytanie →