Dobra zmiana w SUO

Siedem lat temu, jedną z pierwszych decyzji po odebraniu przesyłki z Julki diagnozą była ta o staranie się o specjalistyczne usługi opiekuńcze. Odpowiednie papiery zostały złożone na początku stycznia i terapeutka zjawiła się u nas …. pierwszego lutego. Niestety lub stety był to rok 2010, od tego czasu bardzo dużo się w tej kwestii zmieniło. Jak zapewne wiecie Julce przyznano 15 godzin zajęć tygodniowo. Nikt nie pytał, czy jeszcze gdzieś chodzimy, jakie zajęcia „dodatkowe” ma Julka. To że, po kilku latach uległa zmniejszeniu liczba godzin terapii realizowanych przez „pracownika” rzeszowskiego MOPSu była to wyłącznie nasza inicjatywa. Z tego co pamiętam, Kontynuuj czytanie →

Podziel się

I o to chodzi …

Wczoraj dowiedziałem się o ciekawym artykule opublikowanym na łamach tygodnika Wprost. Artykuł nosi tytuł Autyzm – choroba systemu a jest autorstwa Katarzyny Skrzydłowskiej-Kalukin. Najważniejszym ale nie jedynym powodem dla którego warto go przeczytać jest fakt, że napisała go mama dziecka z autyzmem. A więc wie co pisze, często bowiem zdarza się, że autor nie ma bladego pojęcia o tym o czym pisze. Czytając artykuł miałem dziwne uczucie, że to nie artykuł inspirowany życiem kilkuletniego Julka lecz doświadczeniami Julkorodziny. Powiem więcej każdy kto z autyzmem żyje pod jednym dachem będzie miał w mniejszym bądź większym stopniu podobne wrażenia. Dzisiejszy wpis to Kontynuuj czytanie →

Czyżby coś drgnęło…

Dzisiejszy wpis miał być o czym zupełnie innym – wizycie na Szarych Szeregów, ale gdy coś przeczytałem zmieniłem plany. Nie wierzę własnym oczom, przeczytałem bowiem w wydaniu internetowym pewnego dziennika coś co mnie zupełnie zaskoczyło. W projekcie ustawy okołobudżetowej na 2015 r. rząd planuje zobowiązać samorządy, by na uczniów niepełnosprawnych wydały dokładnie tyle, ile na nich otrzymały pieniążków w subwencji oświatowej. Przez te remonty człek jest na bakier z nowinkami… Powiem szczerze nie spodziewałem si, że coś takiego kiedykolwiek nastąpi. Na pewno jest to krok w dobrym kierunku, zdaję sobie sprawę, że jest to rozwiązanie tymczasowe. Samorządy będą robić wszystko Kontynuuj czytanie →

Odroczeniowe dylematy

O tym że nasz Tisio pójdzie do szkoły o rok później niż wynika to z przepisów oświatowych wiedzieliśmy już jakiś czas temu. Julka wszak powtarzała pierwszy rok edukacji przedszkolnej Już w ubiegłym roku przekładaliśmy obowiązkowe roczne przygotowanie przedszkolne. Cała ta nasza akcja nie była powodowana naszym kaprysem ale był to wynik długich rozmów ze specjalistami znającymi Julkę niemal tak dobrze jak my. Wszelkie niezbędne dokumenty złożyliśmy do poradni dużo wcześniej. No może nie wszystkie papiery, nie posiadaliśmy bowiem bardzo ważnego dokumentu – informacji o gotowości dziecka do podjęcia nauki w szkole podstawowej. Do poradni zanieśliśmy „zwykłą” opinię opisową przygotowaną przez Kontynuuj czytanie →