Prawo ciosane siekierą

Muszę przyznać, że nasza partia ma słuszną linię jeśli chodzi o edukację dzieci niepełnosprawnych. W ostatnim czasie nie ma tygodnia aby na światło dzienne nie wyszedł kolejny „kwiatek” autorstwa ministry Zalewskiej i Jej dzielnych edukacyjnych zuchów. Ministra zapewne uważa, że rodzice uczniów zbyt mało czytają i postanowiła temu przeciwdziałać. Niemal hurtowo na ministerialnej stronie publikowane są projekty nowych rozporządzeń. Odnoszę wrażenie, że projekt rozporządzenia oraz jego uzasadnienie piszą dwa odrębne zespoły zupełnie się w tej materii nie komunikując. Ministerialni urzędnicy postanowili zrobić świąteczny prezent rodzicom dzieciaków które są objęte nauczaniem indywidualnym. Aktualnie obowiązuje Rozporządzenie Edukacji Narodowej z dnia 28 sierpnia Kontynuuj czytanie →

Podziel się

Nie zawsze warto panikować

Kilka dni temu przypadkiem trafiłem w sieci na artykuł o groźnie brzmiącym tytule Przedszkola integracyjne do likwidacji? Julka okres edukacji przedszkolnej ma już za sobą, co więcej nigdy nie uczęszczała do placówki integracyjnej, niemniej z uwagi na poruszenie rodziców postanowiłem zagłębić się w temacie. Całe zamieszanie ma wynikać z obowiązujących od nowego roku przepisów oświatowych. W artykule wypowiadają się właścicielki przedszkoli integracyjnych z Wrocławia i Warszawy. A zatem część rodziców już może być spokojna … placówki prowadzone przez samorządy zostaną „uratowane”. Niemniej panie dzielą się z czytelnikiem czarną wizją – „wszystkie” dzieci niepełnosprawne zostaną skazane na przedszkola specjalne. Im dalej Kontynuuj czytanie →

Deforma, czas start

Nie wiem dlaczego przez ostatnie dni wszyscy emocjonowali się tym jak reformę edukacji potraktuje nasz najlepszy z najlepszych prezydentów nazywany wyłącznie przez złośliwców notariuszem, budyniem, długopisem. Niektórzy mówili, że skoro swojego podpisu nie złożył kilkanaście sekund po otrzymaniu stosownych papierów, to zapewne będzie weto. Inni twierdzili, że Pierwsza Dama jako nauczycielka przekona męża do podjęcia decyzji która satysfakcjonowała by przeciwników natychmiastowych zmian. Prezydent pochylił się nad głosami niezadowolonych i przed podjęciem ostatecznej decyzji przeprowadził szeroko zakrojone konsultacje. Rzez jasna, jedynym konsultantem był pewien nic nie znaczący starszy pan z Żoliborza, który kontakt ze szkołą zakończył w połowie ubiegłego wieku. Najbardziej Kontynuuj czytanie →

Straci … dziecko

Skoro dziecko ma opinię poradni o potrzebie kształcenia specjalnego to powinno uczęszczać do szkoły specjalnej. Taki oto komentarz jako pierwszy znalazł się pod artykułem opisującym wojenkę „troskliwej” matki ze szkołą. Co prawda autorka komentarza nieco złagodziła swoje stanowisko i przyznała że, Poradnia sugeruje szkołę, ale ostateczna decyzja należy do rodziców. Niemniej nie odpuściła i dyskusję zakończyła mocnym akcentem – Twierdzę natomiast, że najlepsza dla dziecka, które ma orzeczenie o potrzebie takiego kształcenia jest szkoła specjalna. Zatem podsumowując, rodzice niepełnosprawnego nie zważając na jego dobro, wbrew stanowisku specjalistów „zmusza” swoją pociechę do nauki w „normalnej” szkole. A przecież w szkole specjalnej Kontynuuj czytanie →