Nalot oszołomów

Każda akcja rodzi reakcję. Tak było, jest i będzie. To również problem współczesnej nauki. Są osoby które negują jej odkrycia. O tym, że są osoby które uważają, że Ziemia jest płaska wiedziałem od kilku lat. Ostatnio dowiedziałem się o istnieniu grupy ludzi która neguje istnienie Australii. Tych pierwszych jestem jeszcze w stanie zrozumieć, wszak idzie człowiek sobie idzie a ziemia jak jest tylko bardziej pofalowana, nie widać tej „okrągłości”. Również lot samolotem nie rozwiewa wątpliwości płaskoziemian. Naukowcy mówią, że okrągły kształt ziemi najlepiej widać z kosmosu. No ale ile tam było osób? Niewiele. Gorzej z Australią, wystarczy parę tysi i można tam polecieć.
Zwolennicy wspomnianych teorii najwyżej spotkają się z kpinami i żartami ze strony znajomych. Jedynie problem mogą mieć w szkole na lekcjach geografii. Ciekaw jestem czy wówczas mogą powołać się na klauzulę sumienia.
O wiele groźniejsi są zwolennicy negujący dokonania współczesnej medycyny. Coraz bardziej rośnie w siłę ruch antyszczepionkowy. Wśród moich znajomych również są osoby które mniej lub bardziej fanatycznie wierzą w tego typu teorie. To właśnie dzięki tym osobom, a dokładniej Wydarzeniom (jednej z funkcji Facebooka) dowiedziałem się, że na Podkarpaciu w ostatnim czasie organizowane są spotkania z głosicielami bełkotu pseudomedycznego. Dzieje się to za sprawą pewnego pana Tomasza.
To za sprawą tego pana, w połowie marca Podkarpacie miało włączyć myślenie. Powodem takiej „zmiany” miała być wizyta jednego z lekarzy który mimo mniejszych czy większym kłopotów neguje współczesną wiedzę. Tak sobie myślę, że na plakacie promującym wspomnianą imprezę był błąd i ktoś zgubił „y”– zamiast wyłączamy było więc włączamy.
Mniej więcej w tym czasie pojawiło się info o kolejnej (tym razem znacznie większej) imprezie organizowanej przez pana Tomasza.
Agenda głupoty
O całej sprawie całkiem zapomniałem. Ale facebookowe Wydarzenia przypomniały mi o istnieniu powyższego wydarzonka.
Z czystej ciekawości poczytałem co w trawie piszczy. A tam afera na całego. Jeden z prelegentów odwołał swój przyjazd. Oczywiście zaczęły się wzajemne oskarżenia, kto jest winny, kto kogo zlał ciepłym moczem. Szybko udało znaleźć się zastępstwo. To nic trudnego. Wszelakiej maści oszołomy czekają z utęsknieniem na zaproszenia na możliwość podzielenia się z innymi swoimi bzdurami. A ile przy tym zarobią sprzedając np. pseudonaukowe książeczki to już inna inszość.
Ostatnie tygodnie to akcja zbierania podpisów pod projektem „obywatelskiego” projektu umożliwiającego legalizującego nieszczepienie dzieci. Zapowiadano, że zbiorą więcej podpisów niż przeciwnicy aborcji, że wymagana ilość podpisów to kwestia kilku dni. No ale czas nieubłagalnie leci a głosów niemal jak na lekarstwo. Niemal codziennie słychać motywujące wpisy zachęcające do zwiększenia „wydajności”.
Po co w ogółe szczepić, przecież informacje o możliwości zachorowania na choroby od których mają chronić szczepionki to brednie BigPharmy. Informacje o przypadkach zachorowania na odrę na Ukrainie czy w Czechach to klasyczne fake newsy. My słyszymy o przypadkach zachorowań u nich a Oni zapewne u nas. Bardziej prawdopodobny jest upadek ufo w Twoim ogródku niż zachorowanie na odrę czy polio.
No nawet jeśli nasze dziecko będzie mieć wyjątkowego pecha i zachoruje, to jeszcze nic strasznego. Wspomniane choroby to nic strasznego, są niewiele groźniejsze od zwykłego przeziębienia. Wystarczy kilka kilo „oryginalnej” lewoskrętnej witaminy C i choróbsko spłynie ze ściekami. Tak sobie myślę, że samo słowo odra źle się kojarzy. Może warto podciągnąć ją pod ustawę dekomunizacyjną. Przecież nad Odrą swoim „męstwem” wykazywała się Armia Czerwona.

Wszystkim przypominam, że Julka z przyczyn neurologicznych miała przesunięte niektóre szczepienia. Gdy tylko stan zdrowia pozwolił wszelkie zaległości zostały wyrównane.
W okresie gdy nie mogła być zaszczepiona korzystała z „pomocy’ innych zaszczepionych.
I żyje sobie beztrosko człowiek, zapewniany przez panią Justynę, pana Jerzego, czy doktora Huberta, że nie szczepiąc dobrze robi gdy nagle na jego drodze pojawia się coś takiego:
To komunikat wywieszony w jednym z rzeszowskich przedszkoli.
odra
Czyli jednak ten upadek UFO w ogródku jest możliwy.
Z moich informacji wynika, że ogłoszenie pojawiło się kilka dni przed nalotem antyszczepionkowców na Rzeszów. Spokojnie na pewno pojawią się głosy, że to nic innego jak zemsta Sanepidu.
A może odwołanie w ostatniej chwili przyjazdu jednego z „guru” pseudomedycyny ma jakiś związek z powyższym ogłoszeniem?
Jeśli pytacie dlaczego Podkarpacie jest takie aktywne w propagowaniu pseudomedycyny, odpowiedź jest prosta. Powodem nie jest zacofanie tego regionu o co nas podejrzewają, czy dominujące to prawicowo-konserwatywnwe poglądy. Winna jest … Unia Europejska. Brukselscy urzędnicy wyrazili zgodę na na dofinansowanie budowy centrum wystawienniczego w podrzeszowskiej Jasionce. No i trzeba teraz spełnić „fanaberie” unijnych urzędasów i zapełnić obiekt imprezami, zwiedzającymi. I tym sposobem swoje skrzydła rozwija pan Tomasz …
Czy wczorajsza impreza była udana? Tego nie wiem. Udostępniane sweet focie o niczym nie świadczą.
Najważniejsze, że pojawił się komunikat o możliwości wystawienia faktury za uczestnictwo.
Zatem Ty i Ty (Ty również) współfinansujesz te bzdury, bowiem znając życie można to zrefundować z 1 %.

Podziel się
  • Fox1986

    I to napisał ojciec dziecka z autyzmem…
    Widać, że masz klapki na oczach niczym koń na roli.
    Życzę więcej zrozumienia.

    • rozbrykanajulka

      A co ma autyzm wspólnego ze szczepionkami?
      NIC.