Kobiece Walentynki

Julka jest wielką miłośniczką Walentynek. Już w czasach przedszkolnych 13 lutego do późnych godzin nocnych z mozołem wykonywała kilkanaście papierowych serduszek.
No ale czas szybko leci, Julka rośnie, czasy się zmieniają. Julka wczoraj po odrobieniu zadań domowych wycinała i wypisywała tekst na serduszkach. Oznajmiła, że robi je dla koleżanek z klasy.
Nic nie mówiła o jakimkolwiek mężczyźnie ;)
Dzisiaj rano Julka postawiła stopę w szkole a już przybiegła do Niej klasowa koleżanka i wręczyła walentynkę.
Dziewczynki z klasy 3d są małymi wyemancypowanymi feministkami. Biorą sprawy w swoje ręce. Zapewne uznały, że na facetów nie ma co liczyć i postanowiły się we własnym gronie obdarować „niespodziankami”.
walentynki od koleżanek
Po powrocie z pracy zapytałem Julę czy dostała jakąś męską walentynkę. Powiedziała krótko:
- Chyba pani nim im nie powiedziała, bon nic nie zrobili.
Nic tylko muszę iść na skargę do pani dyrektor. Tak dalej być nie może ;)
W tym roku Julka zapewne z braku czasu nie organizowała domowej Walentynkowej imprezy, ograniczyła się do zrobienia walentynki dla mamusi. Tata został pominięty ;)
walentynka dla mamy
Ja pocieszam się tym, że mogłem nieść serce zrobione pod czujnym okiem pani Asi na terapii zajęciowej.
walentynka

Podziel się