I po drugiej klasie

Za naszym Tisiem dwa lata szkolnej edukacji, na wywieszonej dwa dni temu liście uczniów przyjętych na świetlicę widnieje w kategorii – klasa III.
Jakie zatem były te ostatnie 10 miesięcy? Klasa pierwsza to tak naprawdę dla wielu dzieciaków wielkie powtórzenie wiadomości przedszkolnych. W tym gronie była Julka.
Jako uczennica klasy pierwszej mogła bez większych przeszkód korzystać ze wsparcia przesympatycznej pani Paulinki. W tym roku dodatkowe wsparcie było dostępne tylko na lekcjach.
Nie ukrywam była to dla Julki zmiana o 180 stopni. W mojej ocenie wyszło do dla Niej tylko na dobre. Początki nie nie były łatwe, trudno było Jej się „usamodzielnić” na świetlicy. Ale z upływem tygodni było już coraz lepiej. A teraz wyobraźcie sobie gdyby mogła z takiego wsparcia korzystać przez pierwsze trzy lata szkolnej edukacji. Przychodzi klasa czwarta i jesteśmy w przysłowiowym lesie (by nie powiedzieć dosadniej).
Przez ostatnie miesiące nauczyciela wspierała pani Dominika. I ze swojej roli wywiązywała się znakomicie. Świetnie się uzupełniały z Julkowychowawczynią. Na moje oko, te dwie kobity to całkowite przeciwieństwa- szaleństwo i opanowanie, dynamika i spokój, upal i chłód.
Jeśli rozpatruję sytuację Julki w szkole to staram się patrzeć szerzej. Julka jest tylko jednym z elementów klasy. Nie powinno się skupiać tylko na Niej. Takie nowe, świeże spojrzenie na klasę, przyniosło dobre efekty. Dzieciaki też powoli się uczą, że nic nie trwa wiecznie i za kilkanaście miesięcy będą mogły tylko odwiedzać na przerwach swoją panią Anetkę…
Julce w szkole jest troszkę łatwiej niż innym dzieciakom, nad Jej rozwojem prócz nauczycieli czuwa również grupa terapeutów. Przykładowo recytowanie wierszyków może dopieszczać u logopedy. W samej szkole jest traktowana jak inni uczniowie. To jest nasz wymóg i tego pilnujemy.
Nie poszedł Jej sprawdzian z zegara dostała złą ocenę. Nie byliśmy na skardze u dyrektorki tylko na chłodno przeanalizowaliśmy kartkę z Julki”wypocinami” i w zaciszu domowym ćwiczyliśmy określanie czasu, gdy zbliżała się pełna godzina – dla Julki 10.50 na tarczy zegarowej to 11.50.
Opanowanie ostatniego kwadransa stanowiło dla Julki problem.
Ale Julka też pozytywnie zaskakiwała. Nie spałem przez wiele nocy gdy Julka z dodawaniem i odejmowaniem przeszła z zakresu do dwudziestu na zakres do trzydziestu.
Wymyśliła nową metodę odejmowania i w 95procentach \ przypadków wyniki działań tego typu były błędne.
Julka zobaczyła, że na 30-stu świat się nie kończy i w kilka chwil opanowała odejmowanie w zakresie do 50-ciu.
Im dodawała lub odejmowała większe liczby, tym szło Jej to sprawniej. I niech nikt nie mówi, że dla kobiet rozmiar nie ma znaczenia ;)
dyplom klasy 2
Nie ukrywam, że Julka jest świetna z polskiego. No ale kto spędził z jej szkoły tyle godzin z logopedami co nasz Tisio.
No dobra powiem, kilka tygodni temu Julka brała udział w szkolnym konkursie ortograficznym.
O wynikach wiedzieliśmy już od pewnego czasu, ale dopiero wczoraj na apelu podsumowującym rok szkolny Julka została ukoronowana na mistrza klas drugich – do klasy wracała z mistrzowską szarfą.
mistrz ortografii klas 2
Wszyscy podkreślają, że Julka mocno poszła do przodu w sferze społecznej.
To właśnie na klasowej imprezie Julka przełamała swoje słabości i samodzielnie puściła się na rolkach.
Zarządzająca Julki klasą pani Anetka mocno postawiła na integrację klasy. I przynosi to efekty ;)

Dziękujemy:

  • pani Anetce za niesamowite zarządzanie klasowym organizmem,
  • pani Dominice, za pilnowanie ładu na sprawdzianach
  • pani Lucynie i Bożenie za wtłaczanie wiedzy tajemnej w głowy klasy 2d
  • księdzu Pawłowi za znakomite oceny
  • dyrekcji, że cierpliwie wysłuchiwała nasze „żale”,
  • paniom ze świetlicy, za ciekawe organizowanie czasu wolnego
  • paniom kucharkom, za pyszne obiadki (z wyłączeniem fasolki bo bretońsku- tego Julka nie może im wybaczyć)
  • paniom sprzątającym, za mozolne sprzątanie sali nr 101 po zajęciach plastycznych,
  • dzieciom z kasy, za detektywistyczne wspieranie Julki w poszukiwaniach zaginionych przyborów szkolnych w plecaku,
  • klasowym rodzicom, za wspólnie spędzany czas na rozmowach o „życiu”

Wszyscy jesteście WIELCY ;)
To dzięki Wam Julka mogła odebrać jedno z trzech klasowych wyróżnień za wyniki w nauce.
Świadectwo
koniec roku szkolnego

Podziel się