Nowak a jednak idiota

Do wpisu o aferze prof. Nowaka zabierałem się już kilka dni po ukazaniu się skandalicznego artykułu w Rzeczpospolitej. Co więcej napisałem już niemal połowę tego co zamierzałem napisać gdy na moim laptopie pojawił się niebieski ekran ze smutną buźką i cała moja praca wyparowała.
Sprawa jest na tyle poważna, że muszę się do niej odnieść.
Początkowo myślałem, że prof. Piotr Nowak posłużył się fikcyjną sytuacją by wypluć z siebie wszystkie frustracje. Niestety myliłem się.
Ale od początku. Pan Nowak jest tylko doktorem habilitowanym. Jeśli myśli, że dzięki takim działaniom szybciej dorobi się prof.-a przed nazwiskiem to bardzo się myli.
Przeczytałem w sieci kilka artykułów, obejrzałem kilka wywiadów dr hab. Nowakiem i wg mnie zdecydowaną większość studentów usunąłby z polskich uczelni wyższych. Czyżby w Jego idealnym świecie to wykładowcy powinni wybierać sobie studentów?
uniwersytet
Nie wiem jakim trzeba być ignorantem aby łączyć zespół Aspergera z chorobą psychiczną. To tylko i wyłącznie zaburzenie rozwojowe. Nic więcej.
Oczywiście osoby z zaburzeniami ze spektrum autyzmu różnie funkcjonują. Ale tak na chłopski rozum, jeśli ktoś został studentem to musiał zdać maturę. Nie każdemu się to udaje, nawet „zdrowym” uczniom. Przez kilkanaście lat z takim uczniem musieli sobie radzić nauczyciele … i jakoś dawali radę. Niestety nieszczęśnik spotkał na swojej drodze dr Nowaka, który chce „uzdrawiać” polskie szkolnictwo wyższe. Ten „wybitny” białostocki naukowiec doskonale wie, że nie ma szans aby zastąpił ministra Gowina, dlatego jego ostatnią deską ratunku jest wypisywanie bzdur w gazetach. A one to robią, licząc na większą sprzedaż z powodu kontrowersyjnego artykułu.
Nie trzeba było długo czekać by studenci białostockiego uniwersytetu zidentyfikowali osobę z którą ich wykładowca prowadzi wojnę.
Od kilku dni zastanawiam się jak z tą osobą „chora psychicznie” radzą sobie inni wykładowcy, asystenci czy nawet koledzy z roku? Jeśli bowiem to co opowiada dr Nowak to pod rektoratem ich uczelni powinna trwać nieustanna pikieta z żądaniem zrobienia porządku z osoba która swoim zachowaniem nie pozwala chłonąć wiedzy.
Całe zamieszanie trwa już kilka dni i jak w każdym sporze pojawiają się obrończy jak i przeciwnicy każdej ze stron.
Obrońcy dr Nowaka uważają go za bohatera gdy wg nich mógł po cichu „oblać” studenta na egzaminie. A On poświęcił się i ujawnił „wielki” problem jaki stanowią studenci niepełnosprawni.
To bzdura, to przejaw tchórzostwa, o konflikcie wiedzieli już przełożeni wykładowcy i bał się, że sprawa się rypnie podczas ewentualnego egzaminu czy zaliczenia komisyjnego.
Osoby siedzące w autyzmie uważnie śledzą wpisy na portalach społecznościowych i niestety to co głosi dr Nowak nie jest odosobnione. W ostatnich dniach niemal codziennie ujawnia się jakiś wykładowca który nie ma bladego pojęcia czym są zaburzenia ze spektrum autyzmu. Co gorsza na tej niechlubnej liście pojawiają się osoby wykładające na uczelniach pedagogicznych.
A my się później dziwimy dlaczego w szkołach nasze dzieciaki są tak a nie inaczej traktowane.
Wywołana do tablicy Rzeczpospolita próbuje odwracać kota ogonem i wg ich redaktora naczelnego należy się wręcz cieszyć z artykułu. Jako osoby mające na co dzień styczność z zaburzaniami ze spektrum autyzmu powinniśmy być im wdzięczni za całe to zamieszanie.
Może gazeta już zdecydowała się na publikacje wypocin dr Nowaka to nie stało nic na przeszkodzie aby jednocześnie pojawił się tekst polemizujący z tymi bredniami.
Zapewne zastanawiacie się dlaczego piszę doktor Nowak a nie jak inni prof. Nowak.
Tytułowanie pana Piotra Nowaka profesorem to tak jakby nazywać fiata 125 p luksusową limuzyną ;)
Jeśli prawdą jest to że głównym przewinieniem białostockiego studenta jest zadawanie wykładowcy pytań to świat stanął na głowie.
Ludzie, jeśli już na swojej drodze spotkacie osobę z zaburzeniem ze spektrum autyzmu nie skupiajcie się na snuciu planów jak usunąć tą osobę z zasięgu swego wzroku. Znacznie prostsze będzie coś innego … wystarczy wyszukać w internecie instytucję która zajmuje się osobami takimi jak Julka czy Jej koledzy i zapytać o ich instrukcję obsługi ;)

Podziel się
  • https://galantyka.blogspot.com/ Galantyka Blog

    Oj tak, bardzo drażni mnie to jak ludzie czasami potrafią być podli dla takich osób… Sama mam w klasie osobę z takim zaburzeniem, ale stwierdzam jednocześnie, że jest to bardzo mądra dziewczyna i takie osoby w sumie pojmują o wiele więcej od nas ‚zdrowych’ ludzi. Czasami jednak myślę że to może z nami jest coś nie tak.
    Pozdrawiam,
    galantyka.blogspot.com

  • Magda

    Tak, podłość wypowiedzi (i zachowania) Nowaka jest porażająca. Zastanawiam się, skąd „odwaga” o proponowaniu dyskryminacji na tle upośledzeń. Pozdrawiam i wspieram!