Mroźny orszak

Od kilku dni głównym zajęciem Julkorodziny było … śledzenie prognoz pogody. Najbardziej interesowała nas temperatura w Rzeszowie w dniu 6 stycznia. Wszystko to było związane z planowanym przez Julkę uczestnictwem w orszaku z okazji Święta Trzech Króli. Zapowiedzi były niezbyt optymistyczne – siarczysty mróz oraz opady śniegu. Niektórzy synoptycy opowiadali o możliwym silnym wietrze.

Staraliśmy się przygotować Julkę na ewentualność spędzenia tego dnia w ciepłym mieszkaniu. Julka twierdziła, że rozumie iż pogoda może pokrzyżować jej plany, jednak oczy mówiły zupełnie coś innego. Wczoraj oznajmiła,że wszystkim powiedziała w szkole iż dzisiaj idzie na orszak. Sami wiecie co to oznacza…

Tak więc kilka minut przed godziną dwunastą pojawiliśmy się na parkingu przed halą na Podpromiu.

A było naprawdę zimno… zatem nie pozostaje nic innego jak przedstawić fotograficzny skrót z tegorocznego orszaku.
orszak_01
orszak_02
orszak_03
orszak_04
orszak_05
orszak_06
orszak_07
orszak_07a
orszak_08
orszak_10
orszak_11

Już jest tradycją, że na tej imprezie spotykamy Julki znajomych z przedszkola. W tym roku przed Julką maszerowała Zosia z Kingą. Od czasu gdy widzieliśmy się po raz ostatni ich uśmiech stał się jakiś dziurawy ;)
Nie dotarliśmy do Rynku. Obok ratusza skręciliśmy w lewo i udaliśmy się na …Sportową. Julka oznajmiła, że ugotowały się Jej skarpetki i chce już wracać. Nie dziwię się Jej …było mroźno.

Podziel się