Nowak a jednak idiota

Do wpisu o aferze prof. Nowaka zabierałem się już kilka dni po ukazaniu się skandalicznego artykułu w Rzeczpospolitej. Co więcej napisałem już niemal połowę tego co zamierzałem napisać gdy na moim laptopie pojawił się niebieski ekran ze smutną buźką i cała moja praca wyparowała. Sprawa jest na tyle poważna, że muszę się do niej odnieść. Początkowo myślałem, że prof. Piotr Nowak posłużył się fikcyjną sytuacją by wypluć z siebie wszystkie frustracje. Niestety myliłem się. Ale od początku. Pan Nowak jest tylko doktorem habilitowanym. Jeśli myśli, że dzięki takim działaniom szybciej dorobi się prof.-a przed nazwiskiem to bardzo się myli. Przeczytałem Kontynuuj czytanie →

Podziel się

WOŚPowo

Polacy to krnąbrny naród. Jak władza powie Kowalskiemu noś czapkę w zimie, to co on zrobi? Nie tylko jej nie ubierze, ale namówi jeszcze Malinowskiego aby zdjął czapkę z głowy. Część środowisk katolickich ma problem z WOŚPem i Owsiakiem. Od lat próbują robić wszystko aby zohydzić tą akcję Polakom. Od ponad roku poczuli, że w końcu mogą dopiąć celu. Sądzili, że gdy telewizja narodowa wyrzuci tego wichrzyciela Owsiaka ze swojej anteny problem zniknie. Kilka dni temu jak grom z jasnego nieba spadła na nas wieść, że przywrócony do roboty Misiewicz organizuje akcję charytatywną która przyćmi wszystko to co ludziska widzieli. Kontynuuj czytanie →

Deforma, czas start

Nie wiem dlaczego przez ostatnie dni wszyscy emocjonowali się tym jak reformę edukacji potraktuje nasz najlepszy z najlepszych prezydentów nazywany wyłącznie przez złośliwców notariuszem, budyniem, długopisem. Niektórzy mówili, że skoro swojego podpisu nie złożył kilkanaście sekund po otrzymaniu stosownych papierów, to zapewne będzie weto. Inni twierdzili, że Pierwsza Dama jako nauczycielka przekona męża do podjęcia decyzji która satysfakcjonowała by przeciwników natychmiastowych zmian. Prezydent pochylił się nad głosami niezadowolonych i przed podjęciem ostatecznej decyzji przeprowadził szeroko zakrojone konsultacje. Rzez jasna, jedynym konsultantem był pewien nic nie znaczący starszy pan z Żoliborza, który kontakt ze szkołą zakończył w połowie ubiegłego wieku. Najbardziej Kontynuuj czytanie →

Mroźny orszak

Od kilku dni głównym zajęciem Julkorodziny było … śledzenie prognoz pogody. Najbardziej interesowała nas temperatura w Rzeszowie w dniu 6 stycznia. Wszystko to było związane z planowanym przez Julkę uczestnictwem w orszaku z okazji Święta Trzech Króli. Zapowiedzi były niezbyt optymistyczne – siarczysty mróz oraz opady śniegu. Niektórzy synoptycy opowiadali o możliwym silnym wietrze. Staraliśmy się przygotować Julkę na ewentualność spędzenia tego dnia w ciepłym mieszkaniu. Julka twierdziła, że rozumie iż pogoda może pokrzyżować jej plany, jednak oczy mówiły zupełnie coś innego. Wczoraj oznajmiła,że wszystkim powiedziała w szkole iż dzisiaj idzie na orszak. Sami wiecie co to oznacza… Tak więc Kontynuuj czytanie →