Julkomama o Krynicy Morskiej

Już minął ponad tydzień od czasu powrotu z turnusu w Krynicy Morskiej gdzie spędziłam z Julką dwa tygodnie. Celowo zwlekałam z wpisem chciałam uspokoić emocje. Zacznę od początku o godzinie 8 .30 wsiedliśmy do pociągu z Przemyśla i nie wiedzieliśmy co nas czeka. Nikogo nie znaliśmy. Trafiliśmy do przedziału gdzie siedziały dwie miłe panie z dziewczynki w podobnym wieku do Julki. Po kilku godzinach pierwsza przesiadka Warszawa Wschodni i pierwszy raz w pociągu Pendolino. Później w autokar w Malborku i już do samej Krynicy Morskiej pod ”Luxus”. Przywitał nas deszcz i dziki. W pierwszej chwili zamarłam z przerażenia. Ale pani Kontynuuj czytanie →

Podziel się

Dla Mikołaja

Dzisiejszy wpis będzie krótki, ale bardzo treściwy Wpisy o zbiórkach pieniędzy na różne cele pojawiają się na naszym blogu co jakiś czas. Cele zbiórek są przeze mnie dokładnie analizowane. Dzisiaj rano, gdy zabierałem się do pisania dzisiejszego wpisu, przeczytałem o pewnym „oszustwie. Do zbiórki na leczenie nieistniejącego chłopca włączyli się nawet celebryci. Zapewniam chłopiec o którym jest dzisiejszy wpis naprawdę istnieje. Mikołaja i Jego rodziców wielokrotnie spotykałem podczas przesiadywania w titumowej poczekalni. Agnieszkę (mamę Mikołaja) prócz rzucających się fryzur wyróżnia chęć walni o przyszłość syna. Mikołaj cierpi na dziecięce porażenie mózgowe, na co dzień porusza się na wózku. Rodzice starają Kontynuuj czytanie →

I po drugiej klasie

Za naszym Tisiem dwa lata szkolnej edukacji, na wywieszonej dwa dni temu liście uczniów przyjętych na świetlicę widnieje w kategorii – klasa III. Jakie zatem były te ostatnie 10 miesięcy? Klasa pierwsza to tak naprawdę dla wielu dzieciaków wielkie powtórzenie wiadomości przedszkolnych. W tym gronie była Julka. Jako uczennica klasy pierwszej mogła bez większych przeszkód korzystać ze wsparcia przesympatycznej pani Paulinki. W tym roku dodatkowe wsparcie było dostępne tylko na lekcjach. Nie ukrywam była to dla Julki zmiana o 180 stopni. W mojej ocenie wyszło do dla Niej tylko na dobre. Początki nie nie były łatwe, trudno było Jej się Kontynuuj czytanie →

Ustrzycki wyjazd

Wraz z końcem zimy w naszym mieszkaniu pojawiały się głosy, że Julka nie była ta takim prawdziwym rodzinnym wyjeździe. Julkotata postanowił swoim kobietom zrobić niespodziankę w tej materii. Intensywnie rozpoczął poszukiwania, gdzie z pomocą komunikacji publicznej można by się udać. Wybór padł na Ustrzyki Dolne. Nie pozostało nic innego jak tylko zarezerwować miejsca noclegowe, w jedynym możliwym terminie – czerwcowym weekendzie. I tak pod koniec marca z pomocą serwisu booking.com został zarezerwowany apartament Im bliżej dnia wyjazdu, tym bardziej szczegółowo śledziliśmy prognozy pogody, a nie było one zbyt optymistyczne. No ale nie było innego wyjścia, o rodzinnej wyprawie wiedział cały Kontynuuj czytanie →