Dzisiaj też pożegnalnie

Zajęcia rewalidacyjne to niestety w wielu przypadkach „zło konieczne”. Najważniejsze aby w papierach wszystko się zgadzało, a czy te dwie godziny lekcyjne jakoś pomagają uczniowi nie ma większego znaczenia. Ostatnio słyszałem o chłopcu który wspomniane lekcje spędzał na bieganiu na sali gimnastycznej.
Julka przez ubiegły rok zajęcia rewalidacyjne miała z wicedyrektor szkoły, panią Agatą. Nie ukrywam, że nasz Tisio to szczególny przypadek. Doskonale wiem, że pracujący z naszą niesforną córką nie mają łatwego życia. Nie można zaplanować sobie na kilka tygodni do przodu jakiegoś szczegółowego planu działania. Jula rzeczy które dla wielu rówieśników są bardzo trudne łapie w mig, a te które teoretycznie nie powinny sprawiać Jej większych trudności wymagają sporej ilości czasu.
Pani Agatka, znała Julkę z opowieści i na tyle ile mogła przygotowała się do pierwszych zajęć. Po zakończonych zajęciach widzą zadowoloną Julkę i … zrozpaczoną nauczycielkę. Okazało się, że to co było zaplanowane na całą lekcję, przerobiły w kilkanaście minut i nie pozostało nic innego jak improwizacja ;)
W tym miejscu przychodzi mi na myśl wspomnienie pierwszej psycholog pracującej z Julką. Po każdych zajęciach mówiła, że na kolejny raz przygotuje takie ćwiczenia, że młoda na pewno polegnie. Nigdy się to nie udało.
Wspólnie ustaliliśmy, że na rewalidacji Jula będzie ćwiczyć to z czym ma największe problemy. Postawiliśmy zatem na rozwój w sferze społecznej.
Zrobiliśmy zatem to co zalecili ministerialni urzędnicy ;) Zatem gdy była tylko taka możliwość Jula chodziła na zajęcia w towarzystwie koleżanek. Pod czujnym okiem pani Agaty mogła grać w gry planszowe, rywalizować z rówieśnikami. Oczywiście wystarczyło zgłosić jakiś Julki problem i jak szybko było to możliwe w czasie zajęć było to weryfikowane i ćwiczone.
rewalidacja
Zajęcia z wicedyrektor to też prestiż. Julka była służbowo wraz z kilkoma osobami z klasy z „wizytą” w gabinecie u pani Agaty. I po wyjściu Ci mniej zorientowani pytali tylko: Julka, a ty skąd znasz …
Zawsze wiedziałem, że Julka miała rewalidację, wystarczyło sprawdzić kieszenie.
Wie ktoś dlaczego?
No ale nic nie trwa wiecznie i teraz nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki za panią Agatę na nowym odcinku edukacji. I kto teraz będzie przemierzał szkolne korytarze z z telefonem w ręce …

Podziel się
  • Katarzyna Konior

    <3