Zmiana, która nie jest zmianą

Nie wiedzieć czemu, dzisiaj wielu moich znajomych udostępnia informację, którą zamieścił na swojej stronie jeden z wortali zajmujących się problemami osób niepełnosprawnych. Artykuł zawiera „sensacyjną” informację – Od 1 września 2017 r. samorządy będą miały obowiązek przeznaczyć na edukację uczniów z niepełnosprawnością taką kwotę, jaką na ten cel otrzymały w subwencji oświatowej w danym roku. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość, jeszcze nie cały rok i będzie wspaniale Niestety wystarczy przeczytać cały artykuł by przekonać się, że to żadna nowość. Całe „to zamieszanie spowoduje tylko, zmniejszenie stresu rodziców pod koniec roku kalendarzowego. Kilka dni temu hucznie, z wielką Kontynuuj czytanie →

Podziel się

Coś o pani D.

Zazwyczaj ostatnie dni sierpnia były u nas nerwowe. W tym bowiem czasie rzeszowski MOPS przeprowadza roszady wśród terapeutek. W tym roku byliśmy podejrzanie spokojni, terapeutka, pani D. zapewniała nas, że nic nie wskazuje aby od września z Julką ktoś inny pracował. Powiem więcej prosiła nas o jak najszybsze dostarczenie nowego planu lekcji abyśmy ewentualnie zmienili grafik. No ale kobieta jak to kobieta, zmienną jest. Niestety nieplanowanie musiała porzucić Julkę. Zastanawiam się kto był w większym szoku, terapeutka, Jej rodzina czy pracodawca Julka pracowała z tą terapeutką równe trzy lata. Wcześniej „odwiedzały” nas dwie inne terapeutki, które wysoko zawiesiły wymagania wobec Kontynuuj czytanie →

Babo, co ty robisz

Nie wiem co się ostatnio dzieje z kobietami w ciąży. Nie ma tygodnia aby w telewizyjnych serwisach informacyjnych nie ukazała się informacja o kolejnym noworodku z promilami. Niemal w każdej przychodni wisi plakat informacyjny o negatywnych skutkach spożywania alkoholu w czasie ciąży. O różnych kampaniach społecznych już nawet wspominam. Trudno byłoby znaleźć kobietę, która o tym fakcie by nie słyszała. A kobity jak piły tak piją, i to nie coraz mniej. Co prawda program 500+ funkcjonuje od kilku miesięcy ale już dużo wcześniej była o nim mowa. Może to ma jakiś związek z tym rządowym programem. Czyżby kobity poczuły szansę Kontynuuj czytanie →

Dzisiaj też pożegnalnie

Zajęcia rewalidacyjne to niestety w wielu przypadkach „zło konieczne”. Najważniejsze aby w papierach wszystko się zgadzało, a czy te dwie godziny lekcyjne jakoś pomagają uczniowi nie ma większego znaczenia. Ostatnio słyszałem o chłopcu który wspomniane lekcje spędzał na bieganiu na sali gimnastycznej. Julka przez ubiegły rok zajęcia rewalidacyjne miała z wicedyrektor szkoły, panią Agatą. Nie ukrywam, że nasz Tisio to szczególny przypadek. Doskonale wiem, że pracujący z naszą niesforną córką nie mają łatwego życia. Nie można zaplanować sobie na kilka tygodni do przodu jakiegoś szczegółowego planu działania. Jula rzeczy które dla wielu rówieśników są bardzo trudne łapie w mig, a Kontynuuj czytanie →