Czas pożegnań cz. I

Julka beztrosko spędza czas na nowosarzyńskim basenie i jeszcze nie wie o „niespodziance” przygotowanej dla Niej przez ordynariusza rzeszowskiego. Niestety we wrześniu nie spotka już w szkole księdza Przemka. Wierzcie lub nie, ale ten młody duchowny odmienił Julkę. Przed rozpoczęciem szkolnej nauki, Julka miała problem ze sferą duchową. Każda wizyta w kościele wiązała się dla Niej z ogromnym stresem. Przerażał ją tłum ludzi, o „dobrym” zachowaniu nie było mowy. Wiedzieliśmy, że nie można robić niczego na siłę i dlatego stopniowo zwiększaliśmy dawkowanie wizyt w pobliskiej świątyni.
Księdza Przemka po raz pierwszy spotkaliśmy podczas naszej pierwszej wizyty w Julkoszkole. Miał przygotowane kolorowanki, stał w drzwiach i rozdawał cukierki ;)
Pierwszego dnia ubiegłorocznego roku szkolnego, widziałem sporo grono uczennic które ze złami pytały brodatego księdza dlaczego już ich nie będzie uczył.
Po kilku pierwszych lekcjach religii Julka oznajmiła, że będzie chodzić na niedzielne msze tylko i wyłącznie do „szkolnej” parafii. Nie ważne, że tym samym musiała pokonywać niemal trzykrotnie dłuższą trasę.
Nieraz wracała w nie najlepszym humorze, gdy na mszy dla dzieci nie dostrzegła „swojego” księdza.
Kolejny „obraz” jaki utkwił mi w pamięci, to ksiądz z podwiniętymi rękawami sutanny, i brudnymi rękami. Tak doskonale bawił się ze swoimi uczniami podczas ostatnich dniu otwartych w szkole, że my rodzice martwiliśmy się jak następnego dnia pójdzie do „pracy”.
powoduje u Niej różne reakcje na nowe informacje których nie może zobaczyć, czy dotknąć.
Muszę przyznać się, ale zupełnie niechcący plotkowałem w pracy o Julki ulubionym księdzu.
Tak się złożyło, że córki mojej koleżanki zza biurka dobrze znają księdza Przemka.
O tym, że Julka będzie miała nowego księdza wiedziałem niemal z pierwszej ręki.
Było małe zamieszanie gdyż mój „informator” pomieszał coś w zakresie nowego miejsca pracy księdza i przez moment informacja nie brzmiała aż tak tragicznie.
Pocieszające jest to, że ulica 3 maja w Rzeszowie nie jest daleko ;)
Kościół Świętego Krzyża
Tak czy inaczej kolejni ludzie będą mogli przekonać się jakim niesamowitym duszpasterzem jest ksiądz Przemysław Jamro.
Coś czuję w kościach, że jeszcze nie raz usłyszymy o tym księdzu (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu).

Jeśli miałbym krótko opisać ksiądz Przemka, to powiem tak: to taka 30-letnia wersja papieża Franciszka.

Podziel się