Idioci są wśród nas

Zadziwia mnie fakt, że są jeszcze ludzie dla których świat byłby piękniejszy gdyby nie musieli oglądać ludzi którzy w ich mniemaniu odbiegają od tylko sobie znanego wzorca pełnowartościowego człowieka. Przecież co takiego pożytecznego mogą zrobić ludzie z zaburzeniami ze spektrum autyzmu? W ich mniemaniu w najlepszym przypadku nie zrobią jakichkolwiek szkód dla społeczeństwa.
Dzisiejszego posta nie piszę bez powodu, ale o tym później. Póki co przypomnę niektórym z Was dwoje ludzi.
Pierwszym z nich jest Alan Turing. To angielski matematyk, który uznawany jest za ojca współczesnej informatyki. Jego życie prywatne było jak na połowę ubiegłego wieku dość nieszablonowe, łagodnie rzec ujmują(nie będę rozpisywał się na wątku intymnym). Mając 26 lat, opisał maszynę, która może wykonywać dowolną operację matematyczną: dodawanie, odejmowanie, podnoszenie do kwadratu, w oparciu o zaprogramowany algorytm. W ten sam sposób działają współczesne komputery.
Korzystając z efektów pracy polskich uczonych, zbudował w Bletchley skomplikowane urządzenia dekodujące, które nazywano bombami Turinga, dzięki nim rozszyfrowywanie wiadomości zapisanych przy użyciu niemieckiej Enigmy było dużo prostsze, tańsze i skuteczniejsze.
W roku 2003 Henry O’Connell i Michael Fitzgerald pisząc biografię Turinga wysnuli wniosek, że u matematyka można dostrzec symptomy Zespołu Aspegrera.
Pozostajemy w sferach technicznych, bowiem drugą osobą którą warto dzisiaj wspomnieć jest postać jeszcze bardziej tajemnicza, mowa bowiem o Nikoli Tesli, genialnym wynalazcy. Jest autorem sporej ilości patentów. Stworzył pierwszą elektrownie prądu zmiennego oraz linię przesyłową, dzięki której oświetlił wszystkie stacje kolejowe na północy USA. Oczywiście do tego celu użyto świetlówki, które też zostały wynalezione przez nie kogo innego jak Teslę Może nie wszyscy wiedzą ale wówczas trwała zażarta wojna o to który rodzaj prądu (stały czy przemienny) jest lepszy. W grę wchodziły bowiem gigantyczne pieniądze. Każda ze stron posuwała się do różnych chwytów poniżej pasa, dzisiejszy czarny PR to nic strasznego.
Wbrew powszechnej opinii, twórcą radia nie jest Marconi, to efekt wcześniejszych prac Tesli.
Przez niektórych znawców życia Tesli, jego dość dziwaczne zachowanie to skute … zaburzeń ze spektrum autyzmu.
Ktoś powie, że jeśli nie Ci dwaj to zapewne wcześniej czy później ktoś tak czy inaczej zostałby ojcem wspomnianych wynalazków czy odkryć. Rzecz jasna jest w tym sporo racji. Niestety nie wiemy czy ten ktoś inny zrobiłby to dwa czy może dwadzieścia lat później. No i czy ten twórca byłby „normalny” ;)
Możemy tak gdybać do samej śmierci. Przecież równie dobrze mogła wygrać koncepcja prądu stałego. Wówczas na każdym osiedlu mielibyśmy elektrownię ;)
Prawdziwym pretekstem dzisiejszego wpisu, jest to oto zdjęcie …
autanazol
Przyznam szczerze, jestem pełen podziwu dla jego twórcy, który wykazał się sporą pomysłowością.
Niestety tworząc to dzieło korzystał z wynalazków osób które w jego opinii powinny skorzystać z tego „lekarstwa”.
W tej wątpliwej reklamie jest mowa o autyzmie, a nie ma naukowych dowodów aby Ci dwaj genialni ludzie mieli z tym zaburzeniem cokolwiek wspólnego. W przypadku Turinga mowa jest „tylko” o ZA.
Warto w tym miejscu wspomnieć, że granica pomiędzy ZA a autyzmem jest dość cienka i często niejednoznaczna. W przypadku starszych dzieciaków niekiedy ta granica zupełnie się zaciera.
Nie wiem czy osoba która opublikowało tą „reklamę” jest jej twórcą czy tylko bezmyślnie rozpowszechnia te głupoty.
Sądząc po zdjęciach na portalu społecznościowym bardziej prawdopodobne jest do drugie. Co ciekawe na kilku zdjęciach „rodzinnych” widoczna jest mała dziewczynka (czyżby córka?). Niestety czy stety jest w takim wieku, że diagnoza ZA czy ADHD jeszcze przed nimi. Nie daj Boże, że dziewczynka zostanie „posiadaczką” jednego ze wspomnianych zaburzeń. I co wówczas? Troskliwszy tatuś zastosuje to polecane lekarstwo?
Póki co mogę mu polecić jedyne skuteczne lekarstwo….
soudal
Tak, tak dobrze widzicie, to pianka montażowa. Wystarczy wstrzyknąć pianę w puste miejsce pomiędzy uszami, tym samym zminimalizuje się ryzyko zapadnięcia czaszki.

Podziel się