Kibicka

Julkę fascynuje kibicowanie. Nie wiem czy to ma związek z nazwą ulicy na jakiej mieszkamy, czy kilkudziesięciometrowa odległość od stadionu rzeszowskiej Resovii ;) Póki co nasze domowe kibicowanie ograniczało się do oglądania transmisji telewizyjnych. Najczęściej oglądamy siatkówkę oraz kolarstwo. No może dokładniej ogląda Julkotata a Julka jest mniej lub bardziej zainteresowana tym faktem. Jej wielkim marzeniem jest wyprawa na pobliski stadion na mecz piłkarski. Mimo,że jest kobietą to zapewne za sprawą rozmów ze szkolnymi kolegami mniej więcej orientuje się co dzieje się w sportowym (głównie piłkarskim) świecie. O Euro 2016 jest doskonale poinformowana. W ostatni piątek postanowiła zrobić tacie niespodziankę i wykorzystując fundusze mamy zakupiła …Przegląd Sportowy wraz ze skarbem kibica. Wierzcie lub nie ale w popołudniu przez niemal dwie godziny dokładnie studiowała kartkę po kartce. W ostatnich dniach na rzeszowskim rynku jest Jarmark Francuski. Można zatem zapoznać się ze smakiem i aromatem świeżo pieczonych rogalików, bagietek, ciasteczek, ciast i herbatników bretońskich w połączeniu z zapachem przypraw i suszonych owoców. Na zainteresowanych czekają stoiska pełne tkanin, ubrań, obrusów, perfum, mydeł prowansalskich i innych wyrobów rękodzielniczych.

Rzecz jasna Julka też zaplanowała wyjście na to wydarzenie. Oficjalnie mówiła nam, że chce kupić ser. Mniej oficjalnie opowiadała o stoisku obok kościoła farnego z kibicowskimi gadżetami. Aż takiej świadomości kibica Julka jeszcze nie posiada i zgodziła się na zakup trąbki i flagi …jak będzie wyprzedaż po Euro ;) Gdy już dotarliśmy na jarmark to jakoś zraziła się do zakupu serów francuskich i wraz z Julkomamą ograniczyła się do powiększenia dostępnych w domy specyfików do pielęgnacji ciała o mydło dla każdej z nich. Może ktoś zgadnie jaki zapach mydła wybrała dla siebie Julka?Francuskie mydła

Ps. Każda wyprawa na miasto ma ostatnio punkt obowiązkowy – kupno lodów. Dzisiaj nasz wybór padł na Rzeszowską Manufakturę Lodów na ulicy Kościuszki. Jako Julkotata polecam lody o smaku czarnego bzu.

Podziel się