Biegowniczka

Dzisiejszy dzień przywitał nas brzydką pogodą za oknem, była lekka mżawka, zdecydowanie zimniej niż przez ostatnie kilka dni. Niestety dla prawdziwego sportowca nie ma wymówek, Julka zgłosiła się do udziału w 9 PKO Półmaratonie Rzeszowskim i trzeba było się zameldować na starcie ;)
Julka tak to Julka, zagapiła się, a może zagadała z kolegami i gdy padła dyspozycja aby ustawić się na linii startu tak uczyniła… było tylko jedno małe ale. To był bieg dla przedszkolaków ;)
I tym sposobem Julka biegła dwa biegi, pokonując w kilkuminutowym odstępie łącznie 700 metrów.
Gdy biegła swój „nominalny” dystans, musiała się zatrzymać na chwilę tuż po starcie gdyż …. na trasie którą musiały pokonać dzieciaki stał pewien zadowolony z siebie pan.
Klasowi biegacze
Julce może się nie udało załapać do pierwszej szóstki, ale kilkanaście minut później wymieniono ucznia z SP 16. Honor szkoły został uratowany ;)
Mieliśmy w planie obejrzenie wystawy Lego, ale kolejka chętnych skutecznie nas odstraszyła. Może w środku tygodnia nie będzie takich dzikich tłumów.

A co do Julki, najważniejsze że cała dobiegła do mety (i to dwukrotnie), nie trzeba było angażować służb porządkowych aby ją odnaleźć.
biegowniczka
Czekamy na kolejną imprezę biegową ;) Pomarańczową koszulkę Julka poprzednio przywiozła po biegach, dzisiaj Jej kolekcja pomarańczowych gadżetów powiększyła się o czapkę z daszkiem. Co będzie następne?

Podziel się