I po co to wszystko?

Jednym z pomysłów na „poprawę” edukacji jest jest wykreślenie z nowej podstawy programowej dla klas 1–3 ograniczenia liczebności klas do 26 osób. Przeprowadzono bowiem badania i z opracowanych wykresów jednoznacznie wynika, że ilość uczniów w klasie nie ma żadnego znaczenia jeśli chodzi o ich poziom wiedzy. Ograniczenie wprowadziła poprzednia ekipa rządowa, a jak powszechnie wiadomo, wszystko to co zrobiono przed końcem października ubiegłego roku trzeba wypalić ogniem lub wysadzić dynamitem. Nie znam się na planowaniu ilości klas pierwszych, ale tak na chłopski rozum – jeśli do szkoły przyjęto 109 uczniów to aby spełnić wymogi przepisów należy utworzyć pięć klas pierwszych. Kontynuuj czytanie →

Podziel się

Krakowskie brednie

Przyznaję się bez bicia, po kilku telewizyjnych wypowiedziach ministry Zalewskiej, objawia się u mnie „nowy” odruch Pawłowa. Gdy tylko widzę w telewizji materiał o „dobrej zmianie” w edukacji budzi się we mnie bestia która chce zniszczyć telewizor. Zatem aby nie narażać domowego budżetu na nieplanowane wydatki staram się jak mogę ograniczać kontakt z ministerialnymi rewelacjami. Owszem wiem, że aktualnie odbywają się debaty które mają być podwaliną przyszłej reformy edukacji. Wczoraj debatowano w Krakowie o edukacji uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, czyli między innymi o szkolnej przyszłości Julki. W debacie czynny udział brała wiceminister Teresa Wargocka. Przebieg debaty znam z doniesień Kontynuuj czytanie →

Stuknęło 8

Tak się jako złożyło, że w piątek nasz Tisio skończył 8 lat. Do tego dnia Julka przygotowywała się od wielu, wielu miesięcy. Już w pierwszych dniach stycznia na kalendarzu zaznaczyła wielkim kółkiem ten dzień. Rzecz jasna, na tą okazję została zakupiona nowa kreacja. Muszę przyznać, że była dzielna i mimo różnych pokus, nie zdecydowała się na wcześniejsze użycie sukienki. Dla Julki były to pierwsze „szkolne” urodziny, a to już inna półka W Julki klasie były już wcześniej obchodzone urodziny innych dzieciaków, Julka zatem mogła nam opowiedzieć co i jak. Co więcej, kilka dni temu oglądaliśmy zdjęcia z różnych klasowych wydarzeń Kontynuuj czytanie →

Szok w trampkach

Jestem zwolennikiem poglądu, że autyzm jest zaburzeniem rozwojowym, czyli „procesor” znajdujący się pod Julki włosami troszeczkę inaczej pracuje niż u większości znanych mi i nieznanych osób. Gdy byliśmy na etapie diagnozowania Julki w kierunku autyzmu dostaliśmy zestaw badań które to mogą być pomocne podczas ustalania dlaczego Julka funkcjonuje tak a nie inaczej. Do wykonania badań wystarczył papier ze poradni neurologicznej i bez większych problemów badania zostały wykonane w ramach NFZ. Nie były to rzecz jasna jakieś skomplikowane badania. Dłużej jedynie czekaliśmy na wizytę w poradni genetycznej i z tego powodu to badanie było już wykonywane z diagnozą w dłoni. Jeśli Kontynuuj czytanie →