Co za impreza ;)

Przygotowania do dzisiejszego dnia trwały u Julki do późnych piątkowych godzin wieczornych. Podczas kompletowania stroju na dzisiejszy występ taneczny okazało się, że … brak rajstop. Nie pozostało nic innego, jak udać się do pobliskiej galerii handlowej i uzupełnić braki.Julka, jak rasowa kobieta, wydała na zakupach kasę do ostatniego grosza. Nie mogła oprzeć się pewnej sukience (i nie tylko)…

Wychowawczyni uprzedzała, że ich klasa będzie pracować z masą solną. Wydawało się nam, że to nie może być nic strasznego. Pracowaliśmy z tą masą nie raz, i jakoś nigdy poważniejszych strat nie odnotowaliśmy.

Nie wiem kto był, bardziej przejęty dzisiejszą szkolną imprezą.Młode artystki były już na nogach mniej więcej o 6-sej zero zero. W przypadku Julki, było to troszkę logiczne, gdyż musiała jeszcze „odbębnić” zajęcia terapeutyczne. Ale jej koleżanki? Wychowawczyni na mój widok powiedziała tylko: A Julka będzie? 

Julka w tym czasie, przebierała się w „firmowy” strój taneczny.Muszę przyznać, że z występu na występ, młodym tancerkom idzie coraz lepiej.

sixteen show dance sixteen show dance sixteen show dance sixteen show danceO tańcu Julki wszyscy mówią jedno: jest pełen ekspresji.Niestety nie wiem czy to dobrze, czy źle ;)

Gdy trwał występ starszej grupy tanecznej piętro niżej zaczynały się prawdziwe cuda…

Co to będziePoczątkowo wszyscy myśleli, że będzie to robienie pierogów. Niestety nie doszliśmy do porozumienia czy mają to być ruskie czy z truskawkami i …. nie pozostało nic innego jak wyrabiać masę solną.

Początkowo nic nie wskazywało na późniejszy „dramat”. Praca szła zgodnie z planem.

masa solna
masa solna masa solnaW innych rejonach szkoły w tym czasie były o znacznie bardziej podejrzane zajęcia…. na sensoplastyce to dopiero zaszaleli.

sensoplastyka sensoplastykaPierwszaki nie chciały być gorsze od trzecioklasistów, i efekt był piorunujący…

jula brudaskiO ile z ubrań to „cholerstwo” ładnie schodzi, to z dłońmi jest peeeewien problem.

poczytajkiPonieważ był to dzień otwarty korzystając z chwili, że Julka robiła to co robiła (pod czujnym okiem wychowawczyni) zwiedzaliśmy szkołę. rozmawialiśmy z Julki obecnymi nauczycielami,  czy osobami które Julkę znają.

Zaskoczyła mnie jedna rzecz … spotkaliśmy sporo osób z naszego osiedla, którzy bardzo uważnie lustrowali szkołę ;)

No może zabawa z masą solną poszła w nieco innym kierunku niż była wcześniej zaplanowana, niemniej dzieciaki były przeszcześliwe. Można domniemywać, że rodzice doceniają to co wychowawczyni robi z naszymi pociechami gdyż nie powiedzieli: babo narozrabiałaś, to radź sobie sama. Każdy kto mógł, pomagał w likwidacji skutków katastrofy na szkolnych stolikach.

Julka z kolegą wytwarzała popiół, gdyby ktoś był ciekaw dlaczego ich ubrania wyglądają tak a nie inaczej. Zapewniam pozostałe dzieciaki były niemal czyste. Ale jak to mówią: brudne dzieci, to szczęśliwe dzieci.

Kilka razy widziałem Julki salę po lekcjach plastyki i jestem w szoku, że panie sprzątające jeszcze nie zaczaiły się za rogiem i w mało kulturalny sposób nie zademonstrowały co o tym wszystkim myślą.

 

 

 

 

 

 

 

Podziel się