Co i jak

Dzisiejszy wpis jest inspirowany podsłuchaną na ulicy, a dokładniej na jednym z wielu w Polsce przystanku autobusowym rozmową. Usłyszane przypadkiem zdania, dobitnie ukazują sens problemu.
Nie mogą one pozostać bez echa, dlatego zostałem poproszony o szczegółowe wyjaśnienie istoty problemu.
-A wie Pani, tam koło Jacka rozliczają za darmo dokumenty do skarbówki.
– Tak za darmo? Nie trzeba w zamian darować 1%? To dobrze.

Kilka zdań, kilkanaście słów, a ile niedomówień.

Właściwie nie wiem czy mam zacząć od początku czy też od końca.
Jak można przeczytać problem dotyczy odpłatności za rozliczanie zeznania podatkowego.
Często spotykam się z takim rozwiązaniem, kiedy to księgowa wypełnia odpowiedni PIT w zamian za przekazanie 1 procentu podatku ściśle określony cel.
I tutaj może pojawić się problem niezrozumienia istoty funkcjonowania 1 %.
Muszę Was uspokoić, wspomniana już księgowa tej kwoty widniejącej w rubryce z jednym procentem nie zabiera dla siebie. Nic na tym nie tracicie. Tyle ile, jesteście zmuszeni przekazać pieniążków do budżetu tyle też skarbówka z Was ściągnie. Co więcej, jeśli macie nadpłatę, to ilość pieniążków które wypłaci Wam urząd skarbowy nie będzie zmniejszy nawet o jeden grosz.
Ale co z tego „ma” wspomniana już księgowa? Zazwyczaj księgowa, która wypełnia Wasze Pity, ma z tego pewną korzyść. Jeden procent z tak wypełnionego zeznania podatkowego zostanie przekazany jednej z wielu organizacji pożytku publicznego. I właśnie to jest „zysk” księgowej ;) Zazwyczaj dla księgowej ważne jest to gdzie zostaną przekazane zgromadzone w ten sposób pieniążki.
Korzystając z takiego rozwiązania, każda ze stron powinna wiedzieć jakie są zasady „współpracy”. Przecież podatnik może mieć własny pomysł na przekazanie „swojego” jednego procentu.
Często nawet nie wiecie, że przekazujecie 1 procent. I nie mam tutaj na myśli, jakiejś podstępnej księgowej.
Bardzo często programy komputerowe czy też aplikacje internetowe przeznaczone do rozliczeń podatkowych mają wpisane już odpowiednie dane. Powiem więcej, zdarzają się sytuacje w których nie ma możliwości zmiany jednej OPP na inną. Sam w ubiegłym roku „przepisywałem” koledze PIT, który nie mógł już w gotowym zeznaniu podatkowym wpisać danych umożliwiających przekazanie 1-go procentu na rzecz stowarzyszenia którego podopieczną jest Julka.

Jeśli już mowa o jednym procencie, przypomnę najważniejsze fakty.

Po pierwsze przekazując swój jeden procent podatku nic nie tracisz, podatek tak czy inaczej musisz zapłacić. Twoja decyzja oznacza, że niewielki procent podatku zostanie przekazany wskazanej przez Ciebie OPP.
Jedynie organizacje pożytku publicznego mogą „zbierać” 1 %. Nie każda fundacja, stowarzyszenie posiada status OPP, proces uzyskania takiego statusu nie jest łatwy, nie jest on nadawany dożywotnio. Co roku pewna część podmiotów traci ten status, najczęściej powodem jest brak złożenia odpowiednich sprawozdań.
Nie ma też ważniejszych i mniej ważnych celów na jakie przekazywany jest 1 procent.
Dla jednego podatnika ważne jest zapewnienie fachowej terapii dla bliskiej osoby (zazwyczaj są to specjalne subkonta), dla innej istotny jest los zwierzaków ze schroniska, jeszcze inny będzie zadowolony z przekazania nawet najmniejszej kwoty na rzecz wiejskiego klubu w którym w piłkę gra jego pociecha.

Wspominając o subkoncie nie można pominąć ważnego faktu. Mimo, że przekazujecie określoną kwotę na konkretne dziecko czy osobę dorosłą, nie oznacza to, że ich opiekunowie pójdą do bankomatu czy bezpośrednio do do oddziału banku i wypłacą te środki.
Pieniążki należą do organizacji której KRS wskazaliście w swoim zeznaniu podatkowym i są one „wypłacane” dopiero wówczas gdy zostanie udokumentowane ich wcześniejsze wydanie z własnej kieszeni. Co więcej każdy wniosek o refundację jest szczegółowo sprawdzana pod względem formalnym jak i merytorycznym pod względem celowości.

Podziel się