Ministra odpływa

Z każdą nową informacją dotyczącą wprowadzonej „dobrej zmiany” w edukacji czyli podwyższenia o rok obowiązku rozpoczęcia edukacji szkolnej dochodzę do wniosku, że los dzieciaków jest w tym wszystkim na ostatnim miejscu. Czytelnicy bloga wiedzą, że mam nie najlepsze zdanie o cofnięciu uprzednio wprowadzonej reformy. Pisałem o tym wielokrotnie i nie będę się powtarzał. Najbardziej przeraża mnie w tym w wszystkim brak jakiejkolwiek refleksji nad tym się robi. Jak mało kiedy w sporze na linii Ministerstwo Edukacji Narodowej a konkretnie minister Zalewska kontra samorządy staję po stronie tych drugich. Niestety gra w tym wszystkim chodzi o duże pieniądze, mówienie, że jest Kontynuuj czytanie →

Podziel się

Czekamy na koniec

Ufff, jak to dobrze, że za nami już półmetek ferii Julka ciągle musi coś robić, co gorsza w dalszym ciągu ma trudności z samodzielnym zagospodarowaniem wolnego czasu. Zazwyczaj prosi abyśmy byli obok gdy coś „tworzy”. Trzeba nieźle gimnastykować się aby jakoś wypełnić Julce wolny czas. Ferie to doskonała okazja, zrealizowania marzeń dziadka o wspólnym spędzeniu wolnego czasu ze swoją starszą wnuczką. Udało nam się wygospodarować całe 48 godzin na realizację dziadkowych marzeń – nie było łatwo Została zabrana w ubiegły wtorek, bezpośrednio po zakończeniu zajęć terapeutycznych i kilka minut po godzinie szesnastej w czwartek zameldowała się pod blokiem, aby udać Kontynuuj czytanie →

Ludziska, zbieramy ….

Kilkanaście dni temu przed Julkotatą postawiono nowe, jakże odpowiedzialne zadanie. Na klasowej wywiadówce został wyznaczony do przeprowadzenia w Julki klasie pogadanki o autyzmie. Dzieciaki coraz bardziej dostrzegają „inność” Julki, nasz Tisio ostatnio również często swoje zachowanie (przynajmniej w domu, nie wiem czy w szkole) tłumaczy swoim autyzmem. Nawet kilkuletnie doświadczenie w blogowaniu to nie oznacza że łatwo jest stanąć przed siedmio czy ośmiolatkami i opowiadać o niepełnosprawności. Pierwszą myślą jaka pojawiła się w głowie było to aby zapytać innych rodziców i znawców tematu o jakże cenne wskazówki. Odpowiedzi były niemal identyczne: należy wykorzystać książkę Duże sprawy w małych głowach. Tak Kontynuuj czytanie →

Plastycznie

Julka z powodu choroby cały tydzień spędziła w domu. Było ciężko, ale jakoś daliśmy radę Mając sporo wolnego czasu nasz Tisio postanowił poćwiczyć troszkę swoją rękę. Poniżej przedstawiam najciekawsze prace. Niektóre są troszeczkę pomięte, pocięte, ale to wynika z ekspresji autorki … W mojej ocenie poniższy rysunek jest najpiękniejszy To jest myszka. Julka pytana kto ją nauczył rysować takie zwierzątko, powiedziała krótko: odgapiałam na świetlicy, jak dziewczyny malowały. Nie, nie to nie jest babcia, to jest robot. Są też inne projekty robotów Kilkanaście dni temu w Julki szkole był konkurs wiedzy o Rzeszowie, zatem można przypuszczać, że to pokłosie tego Kontynuuj czytanie →