A Orkiestra gra …

Dzisiejszy wpis niestety musi mocno zahaczać o politykę, będzie bowiem o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Inicjatywa ta każdego roku budzi sporo jakże różnych emocji. Jedni ją popierają, biorą czynny udział w organizowaniu corocznych finałów a drudzy ostro krytykują. Nie zgadzam się z wszystkimi poglądami Jurka Owsiaka ale wiem ile Julka skorzystała w związku z istnieniem czegoś takiego jak WOŚP. Powiedzmy sobie szczerze, życie Tisia nie było jakoś mocno uzależnione od sprzętu zakupionego za pieniądze zbierane na początku stycznia. Są jednak rodzice, którzy gdyby nie ta trwająca od niemal ćwierćwiecza akcja, zamiast spędzać miło czas na zabawie ze swoimi pociechami, mogliby tylko odwiedzać je na cmentarzach. Julka ze sprzętu na którym wcześniej ktoś nakleił czerwone serduszko skorzystała podczas badań przesiewowych słuchu. Wówczas to zalecono powtórzenie badania za jakiś czas gdyż, jedno uszko wykazywało pewne nieprawidłowości. Ktoś powie, że można żyć bez takich badań. Owszem można, niemniej polecam coś takiego powiedzieć rodzinie pewnego chłopca z Podhala, który nie miał takiej szansy i przez wiele tak skazano go na autyzm. Z tego co sobie przypominam, Julka korzystała z pompy infuzyjnej czy też wykonywano badania usg na sprzęcie z czerwoną naklejką. Zapewne badanie ultrasonografem tak czy inaczej by się odbyło tylko w jakich warunkach.

W ostatnim czasie pojawiło się sporo krytyków WOŚ, nie wiem czy ma to związek ze zmianą władzy czy też może jest to związane z ocieplaniem klimatu.

Prym wiedzie pewna posłanka, której jedynym zajęciem jest „promocja” w ławach poselskich jedzenia określanego jako śmieciowe. Z tego co wiem, poseł Krystyna jest bezdzietna, więc zapewne nigdy nie była na jakimkolwiek oddziale pediatrycznym.

Drugi z atakujących to niejaki poseł Stanisław. Powiem szczerze uprawia on taki hejt, że nawet spora część prawicowych dziennikarzy którzy jakoś nie pałają miłością do Owsiaka (to delikatne określenie) mówili dzisiaj w telewizji, że poseł Pęta pojechał po bandzie i opowiada głupoty.

Przeciwnicy mówią, że przecież ta akcja jest organizowana za publiczne pieniądze. Przynajmniej do tego roku brało w niej wojsko, policja, inne służby mundurowe. W tym roku, chociaż nikt tego oficjalnie nie potwierdził – jest z tym problem. A dziwię się temu, jeśli ostatnio znaleziono środki na udział wojska w prywatno-partyjnym happeningu pod pałacem prezydenckim to dlaczego służba mundurowa nie może być obecna tam gdzie gromadzą się młodzi ludzie. Przecież to doskonała możliwość prewencji, w czasie pokazów można skutecznie propagować bezpieczeństwo, uczyć zasad udzielania pierwszej pomocy. Gdyby polskie państwo dostatecznie finansowało służbę zdrowia tego typu akcje nie byłyby potrzebne,. A skoro tego nie zapewnia to niech przyjamniej ma jakiś wkład w to co skutecznie robią inni.

Gdy słyszę, że Owsiak to złodziej i żyje. Kurfff, jaki problem zgłosić podejrzenie przestępstwa do prokuratury. Jeśli mnie pamięć nie myli to kilka lat temu szefem szefów wśród prokuratorów był pan Zbyszek, a On nie za takie „wałki” organizował areszt wydobywczy. Każda fundacja czy stowarzyszenie ma koszty własne. Ok, możemy przyjąć, że na czele takich organizacji powinna stać osoba która kieruje nią charytatywnie, ma z czego żyć. Ale przecież potrzebna jest obsługa księgowa, prawna, trzeba mieć jakieś lokum, sprzęt biurowy, a to wszystko kosztuje. Nawet pokazywany jako wzór do naśladowania Caritas też ma koszty ;)

W internecie krążą „oświadczenia” o braku zgody na wykorzystywanie sprzętu zakupionego przez WOŚP, mam dziwne uczucia z tym związane. Nawet największy hejter świątecznej pomocy nie będzie pamiętał o swych poglądach, gdy życie kogoś bliskiego będzie zależało od sprzętu z przylepionym czerwonym serduchem.

Szkoda, że w tym roku rzeszowska pogoda nas rozpieszcza i tegoroczną akcję Julka może wspomóc wyłącznie internetowo.

Podziel się