Poczytajki

Staramy się aby Julka czynnie uczestniczyła w życiu szkoły. Nie chodzi tylko i wyłącznie o godziny spędzane na lekcjach ale również o to co robi po lekcjach. W czasie pobytu na świetlicy bierze czynny udział w jednym z kółek zainteresowań. Powiem szczerze, nie wiem jak to się dzieje ale Julka przez wszystkich którzy mają z Nią w szkole styczność twierdzą, że jest tam bardzo grzeczna i ułożona. Zapewne czuje respekt przed ciałem pedagogicznym. Niestety w domu już nie jest taka grzeczna ;) Ale to już wiemy od lat, nawet mieliśmy plan aby w domu postawić pełnowymiarową postać przedszkolanki.

Raz w miesiącu, w czwartek Julka wieczorem wraca do szkoły. W tym dniu od wielu miesięcy odbywają się Poczytajki. Nie wiem która z Pań wpadła na pomysł organizowania tych zajęć, ale jednego jestem pewien – pomysł jest wyśmienity. Idea tych zajęć jest prosta – zachęcanie dzieci do obcowania z literaturą. Każde spotkanie ma temat przewodni, wokół którego wszystko się kręci.

Julka uczestniczyła już w trzech takich spotkaniach. Co prawda myśleliśmy aby pójść z Julą już w ubiegłym roku szkolnym, gdy było już wiadomo uczniem której szkoły będzie Julka. Ale jakoś nic z tego z powodu braku czasu nie wyszło.

Gdy Julka rozpoczynała szkolną edukację, Julkę znano tylko z opowieści. Zapewne najwięcej wiedziała o Niej dyrektorka szkoły, która na jednej z konferencji naukowych widziała krótki film z naszym Tisiem w roli głównej.

Dla Julki wspomniane wcześniej Poczytajki to nie tylko poznawanie ciekawych książek, to przede wszystkim doskonała możliwość integracji z dziećmi z innych klas. Rówieśnikami ale i tymi troszkę starszymi. W przypadku naszego Tisia jest jeszcze jeden skutek tych spotkań. Z autyzmem oswaja się ciało pedagogiczne. Poczytajki prowadzą 3 miłe panie, z jedną z nich Julka ma styczność w szkolnej świetlicy, dla pozostałych dwóch Julka to uczeń klasy 1d. Tak się złożyło, że zaprowadzałem Julkę na drugie spotkanie w tym roku szkolnym,. I Już w drzwiach usłyszałem: Proszę się nie martwić, Julka świetnie sobie radzi na Poczytajkach. W ubiegłym tygodniu gościem z racji tematyki (patriotyzm) był miejski radny oraz sama pani dyrektor szkoły ;) Po zajęciach Julka się chwali: wiesz tato, czytałam książkę, zgłosiłam się a Pani mnie wybrała. Dzień później Julkomama spotyka na szkolnym korytarzu panią dyrektor i słyszy: Julka wczoraj na Poczytajkach bardzo ładnie czytała.
poczytajki
Może już za kilka miesięcy jedna z pań prowadzących wspomniane zajęcia „dostanie” pierwszą klasę, może jednym z uczniów będzie autysta, kto bowiem wie co los przyniesie. I wówczas zamiast, przerażenia w oczach, panicznego strachu, będzie; no pewnie, czemu nie….

Póki co jednego jestem pewien, zajęcia rewalidacyjne które z „urzędu” należą się Julce są bardzo popularne. Co jakiś czas razem z Julką biorą w nich udział zdrowe koleżanki. Nie wiem czy to co mówi Jula jest prawdą, ale ciągle z Jej ust słyszymy, jak to koleżanki same się pytają czy mogą iść razem z naszą córką na wspomniane zajęcia. Jest to również zasługa wspaniałej nauczycieli z doświadczeniem która prowadzi je w sposób atrakcyjny dla dzieci.

Na koniec muszę zdementować pojawiające się plotki, Julka nie chodzi do klasy integracyjnej. Julka jest uczniem klasy ogólnodostępnej. Obecność na lekcjach wsparcia w postaci drugiej (ładnej) młodej kobiety, nie czyni z Julkoklasy oddziału integracyjnego. Plotkarzom, polecam zapoznanie się z odpowiednimi przepisami oświatowymi ;)

A widzieliście już zdjęcie Julkoklasy w Nowinach?

Podziel się