Wygrana, wygrana

Julka bardzo lubi chodzić do galerii handlowej gdy odbywają się tam event’y, są jakieś zabawy z animatorkami. A powód jest bardzo prosty często takim imprezom towarzyszą konkursy z nagrodami, mniej lub bardziej cennymi. No i niestety Julia wypatrzyła że w pobliskiej galerii są urodziny. Przeczytała program i już w sobotę chciała iść bo miał być pokaz mody. A to jest coś czym Julka bardzo się interesuje. I miał być też koncert Dody. Na szczęście udało mi się i zostałyśmy w domu. Oczywiście nie obyło się bez płaczu, powiedziałam że pójdziemy na drugi dzień. Julka już od rana się szykowała. Ale najpierw śniadanie, kościół, obiad. Już myślałam że się uda, bo naprawdę nie miałam ochoty iść. Aura mało sprzyjająca pada deszcz cały czas i wieje wiatr. Nie ma ta, dobrze Julcia pyta kiedy pójdziemy. No cóż obiecałam zatem ubrałyśmy się. Została zawarta umowa nic nie kupujemy do jedzenia. Wchodzimy a tu cisza. Skierowałyśmy się na dół, w kąciku dla dzieci trwa zabawa. Grupka dzieci siedzi na dywaniku, mają wymalowane twarze z nimi panie animatorka. Julka próbowała dołączyć ale stwierdziła że się nie nadaje. Rozpłakała się, próbowałam przekonać aby została. Nie chciała, nic na siłę. Udałyśmy się do sklepu na górze w celu zakupu komina dla Julki zamiast komina wyszłyśmy z nową czapką. Myślałam że szybko wrócimy do domu. A tu Julka słyszy dobiegające z dołu odgłosy mikrofonu, znak że rozpoczynają się konkursy. Oczywiście my pędzimy na dolny poziom. Na początku była próba. Zadanie polegało na obkręceniu jeden raz kołem hula hop, pokonaniu slalomu skacząc z piłką między nogami i zaliczeniu ostatniego punktu przełożenia szarfy. Jak obserwowałam Julka przyznam szczerze nie wyglądało to najlepiej. Jula w czasie „zapoznawania się z próbą sportową” miała problemy ze slalomem, nie wychodziło jej również przekładanie szarfy. Dałam jej kilka wskazówek przed wystartowaniem na czas. Rozpoczęło się kilka dzieci, czas 17 sekund ktoś nawet 14 , padło 15 . Nadeszła kolej na Julcie poszło jej wspaniale slalom pokonała bez trudności z szarfą poszło jej też w miar dobrze, usłyszałam czas 16 sekund. Brawo!!! Przyszedł czas ogłoszenia werdyktu jury. Za nieprawidłowe wykonanie zadań, dzieciaki otrzymywały dodatkowe karne sekundy. Czekam w napięciu na wynik wyczytują 3 miejsce jakiś chłopczyk i…… Julka!!!!!!!!! Tak znów wygrała. Sponsorem był sklep reporter young. Julia dumnie stała z okolicznościową reklamóweczką.nagrody
Zaliczyłyśmy jeszcze aptekę gdzie kupiłyśmy dla Juli syropek i powrót do domku. A jak niosła tą siatkę – jak dumny paw. Jednak warto było pokonać lenistwo i pójść. W tym wszystkim nie chodzi o samą nagrodę, ale o sam udział we zmaganiach z rówieśnikami.
Julka już rozmyśla, jak to będzie gdy zobaczy ją w nowej koszulce pewien młody mężczyzna ze szkoły.
zaduma

Podziel się