Koperkowo

Za nami a dokładniej za Julką dwa tygodnie nowej rzeczywistości. Pierwsze dni nie były dla Julki łatwe i przyjemne. Przez kilka dni przed snem płakała jednak rano z mniej lub bardziej zaciśniętymi zębami szła do szkoły. Na swoim koncie nas Tisio ma już zagubienie Elementarza. Nie ma i już … jednego jesteśmy pewni do domu go nie przyniosła. Takim to sposobem budżet państwa wzbogacił się o niecałe pięć złotych.
Jest jeden plus szkolnej edukacji – Julka ma więcej czasu wolnego. Tak sprytnie ułożyliśmy terapeutyczny grafik, że Julka w czasie który jeszcze kilka tygodni temu spędzała na przedszkolnych hulankach, ćwiczy na zajęciach w ramach SUO a także ma możliwość rozwijania swoich pasji na zajęciach dodatkowych w szkole. Łączymy zatem przyjemne z pożytecznym.
Jednakże kluczową decyzją którą podjęliśmy w ostatnich tygodniach była ta o zgodzie na poinformowanie klasy o Julki autyzmie. Prędzej czy później fakt ten ujrzał by światło dzienne. Od wtoku w Julki klasie obecny jest drugi nauczyciel. Już sam ten fakt może budzić różne spekulacje. Dlaczego w jest w tej klasie a w innych niema takiej osoby. Nie wnikam w zakres obowiązków „drugiego” nauczyciele, zawsze podkreślam, że wsparcie dla Julki powinno ograniczać się do niezbędnego minimum.
To Julka może czuć się „dyskryminowana” – wczoraj gdy inne dzieci z mozołem uczyły się pisać nową literkę, Jula otrzymała dodatkowe ćwiczenie na wyższym poziomie.
Kilka dni temu szkolny kolega poskarżył się w domu mamie, że Julka jest strasznie wymądrzała, i na wszystkie pytania nauczycielki zna pytania.
Julka z kolei skarży się na nauczycielkę – nie zawsze chce pytać naszą córeczkę gdy ta zna odpowiedź i zgłasza gotowość o jej udzielenia.
Są też pierwsze sukcesy, które wymagają jednak szczegółowej weryfikacji. Julka chwali się, że zjada zupy na szkolnej stołówce, nawet pływający na talerzu zielony koperek nie jest już trujący ;)
Julka może nie wstaje zbyt radosna, niemniej do samej szkoły idzie już z uśmiechem na twarzy. Chętnie też zostaje po lekcjach na świetlicy
Kurde jak tak dalej pójdzie trzeba będzie na poważnie zainteresować się Squlą, tym czymś co kilka dni temu pojawiło się nieoczekiwanie jako reklama na naszej stronie …

Na koniec powiem tylko tyle – nie ma piękniejszego niż widok pierwszoklasistki która rano z radością wita się z Julką i zdaje relację kto już jest na świetlicy ;)

Podziel się