Wielkie kroki do szkoły

Ostatnie dni czy nawet tygodnie to dla Julki etap przejściowy w życiu. Doskonale wie, że od września czeka ją spora zmiana w życiu. Zapewne największa z dotychczasowych zmian.
Niemal co kilka godzin pyta nas ile jeszcze dni będzie chodzić do przedszkola. Rzecz jasna bardzo lubi chodzić do przedszkola, niemniej cały czas myśli o … szkole. Początkowo planowaliśmy, że ostatni tydzień wakacji nasz Tisio spędzi w domu, jednak córka pragnie przerobić wszystkie zajęcia zaplanowane przez przedszkolanki na wakacyjną przerwę od „nauki”.
Jeśli chodzi o przygotowania do szkoły to zakupiliśmy już plecak. Julce bardzo się podoba, gdy tylko go zakupiliśmy Julka nie mogła się z nim rozstać. Piórnik też już jest, jego wyposażenie kupowane oddzielnie też niemalże skompletowaliśmy.
Niestety Julka tak przejęła się listą zakupową, że tak schowała przyniesioną ze szkoły karteczki, że nie wie gdzie jest zamelinowana.
Od kilku tygodni terapia prowadzona jest na pół gwizdka, z powodu problemów zdrowotnych terapeutki SUO. Pani Dadze życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i niecierpliwością na Nią czekamy. Tisiowi brakuje tych zajęć. Pozostałe terapeutki martwią się o to jak Julka odnajdzie się w szkole. Boją się, że Jula będzie się nudzić. Czyta niemalże perfekcyjnie, pisze coraz lepiej ;)
No ale co ma być to będzie ….

Nie wiem czy zauważyliście, ale na blogu pojawił się nowy system do komentowania. Zatem do dzieła, sprawdzajcie i testujcie Disqusa ;)

Podziel się