Jubileuszowo, reklamowo

Ale ten czas leci. Dzisiaj mija cztery lata odkąd „oficjalnie” jesteśmy w sieci. Data powstania bloga o Julkce powstała dużo wcześniej, prace przygotowawcze też trwały jakiś czas . Co prawda pierwszy wpis ma datę majową ale to właśnie 30 kwietnia 2011roku została zarejestrowana nasza domena, czyli internetowy adres. O powodach powstania bloga nie będę się rozpisywał, opisywałem to już kilka razy w przy okazji wcześniejszych rocznic.
Tak się czasem zastanawiam czy nadaję się na współczesnego blogera. Wystarczy wejść na popularne grupy fejsbukowe  zrzeszające „blogerów” by się przerazić.  Nie chodzi o wiek osób piszących blogi, nie ukrywam dla większości „blogerek” jestem wiapniakiem i starym zgredem.  Wiele osób myśli, że prowadzenie bloga to sposób na łatwe pieniądze i niebotyczne korzyści. Gdy na wspomnianych grupach czytam pytania osób niewiele starszych od naszego Tisia typu: prowadzę bloga od pięciu dni z jaką firmą mogę nawiązać współpracę ? lub : potrzebuję pilnie obserwatorów by móc zacząć współpracę z firmą xxx. A ja nawet nie wiem czy ktoś ze mną chce współpracować. Nie wiem czy to wina nieco niszowej tematyki czy też faktu, że nigdy nie wysyłałem żadnej oferty współpracy.
Ktoś powie, a co z reklamami które pojawiają się na blogu. Czy to nie zarabianie? Owszem, od niemal połowy ubiegłego roku pojawiają się na blogu. Dochód jaki przynoszą te reklamy jest tak wielki, że kwotę którą trzeba zgromadzić na koncie by móc ją wypłacić zgromadzimy za kilka lat ;) Istniała szansa, że będzie to wcześniej lecz została podjęte świadoma decyzja by moderować widoczne na stronie reklamy. Od jakiegoś czasu nie są zatem widoczne reklamy kontekstowe. Powód jest banalny – reklamy emitowane w tym systemie zależą głównie od tego czym „interesuje” się czytelnik. To właśnie z tego powodu pewna osoba wchodząc na stronę prawicowego portalu widziała reklamy prezerwatyw. Ja w okresie gdy szukałem wyposażenia dla Julki pokoju widywałem na naszym blogu promocje sklepów z meblami. Reklamy kliniki komórek macierzystych czy komór hiperbarycznych były takie „dochodowe”, a my zrezygnowaliśmy z takiego źródła pieniążków.  Owszem reklamy mogą  być uzupełnieniem treści strony, może się mylę ale moim zdaniem nie powinny być zbyt nachalne i uciążliwe.
Przyznaję się, stosuję podwójną moralność -z jednej strony nie chcę aby reklamy emitowane na Julki blogu były blokowane a sam często stosuję odpowiednie dodatki w przeglądarkach które je blokują.
Zapewniam jeśli mi reklamy nie przeszkadzają to ich nie blokuję. Kilka dni temu przy okazji głosowania w konkursie na kobietę przedsiębiorczą musiałem zacząć przepuszczać reklamy. Przeraziłem się, takiej ilości reklam to w życiu nie widziałem. No ale czego nie robi się dla pani Gosi ;)
Jeśli na stronie nie pojawiają się jakiekolwiek reklamy które zasłaniają treść, które trzeba zamykać „krzyżykiem” włączam dodatek blokujący reklamy.
A co z pieniążkami za te reklamy? Nie wiem kiedy będzie możliwe ich wypłacenie, czy to będzie w 2016 czy jeszcze później ale cała uzyskana kwota zostanie przekazana jako darowizna na rzecz TITUM. Moim zdaniem to uczciwe rozwiązanie. Rzecz jasna nie zmuszam to klikania reklam, nie wolno mi tego robić ;)
W kwestii finansowania bloga czyli opłacania domeny czy hostingu nic się nie zmienia. Blog to pewna forma podziękowania dla osób dzięki którym Julka może iść do przodu.

Ktoś się zapyta dlaczego prowadzę bloga. Prowadzę go przede wszystkim by Julka nie kojarzyła się z tym co ma w papierach. By osoby z którymi się w spotka  na swojej życiowej drodze, widzieli w niej człowieka, który ma marzenia, ale i kłopoty.
Nie ma nic piękniejszego od chwil od tych gdy osoby przypadkowo trafiły na stronę o Julce a później niemal całą noc czytają wpis za wpisem.

Podziel się
  • http://kordella.blogspot.com Kaśka

    To najlepszego z okazji jubileuszu. Ja ostatnio uslyszalam ze powinnam zamknać bloga, bo za duzo pisze i moge dostac wezwanie do sądu a no i jeszcze szkodze dziecku ;)

    • Rodzice Julki

      To blogowanie jest karalne?