A miało być inaczej

Niestety moje obawy że gminy zaczną kombinować z wydatkowaniem środków z pozycji 80149 oraz 80150 w mojej ocenie nie były bezpodstawne. Właśnie analizuję tegoroczny budżet mojej ulubionej gminy. Powiem krótko …pani Stasia jak za dobrych czasów zaplanowała wszystko tak aby dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi jak najmniej skorzystały. Nawet zmiana przepisów jest Jej nie straszna.
Przeanalizowałem sobie wynagrodzenia w szkołach – w „zwykłych” pozycjach uzbierało się tego ponad dziewięć milionów złotych….ale co najdziwniejsze wynagrodzenie w pozycji których ujęte są koszty związane z kształceniem „specjalnym” to niemal dodatkowy milion złotych. Jeśli mnie pamięć nie myli to urzędujący jeszcze sekretarz gminy twierdził, że każdemu uczniowi posiadającemu orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego należy zapewnić tylko i wyłącznie dwie godziny zajęć rewalidacyjnych. Przy takim założeniu wystarczyło by zatrudnić góra dwie lub trzy osoby i wymóg formalny był by spełniony. A może jest coś o czym jeszcze nie wiem?
Wiecie czego się obawiam? A no tego że w tych wynagrodzeniach które powinny iść na wypłaty na dodatkowych specjalistów pracujących z naszymi dziećmi są ujęte ale ….wynagrodzenia sprzątaczek, woźnych i niezliczonej ilości mniej lub bardziej potrzebnej obsługi.
Przypominam, że na ucznia „specjalnego” samorządy dostają również subwencję tak jak na zwykłego, zdrowego ucznia. Moim zdaniem właśnie z tej podstawowej subwencji powinny być pokrywane koszty stałe placówek oświatowych. Jeszcze bym rozumiał gdyby gmina prowadziła klasy specjalne. Wówczas koszty utrzymania placówki zupełnie inaczej się rozkładają, ale w sytuacji gdy nie jest prowadzona nawet klasa integracyjna to jakieś naciąganie kosztów jest zwykłym nadużyciem.
Najbardziej zaskoczyła mnie pozycja – zakup usług telekomunikacyjnych. Domyślam się, że chodzi to o Internet. Nie wiem, może się mylę ale zazwyczaj płaci się stały abonament za łącze, a zatem czy w szkole są wyłącznie uczniowie zdrowi czy też nie, taka opłata powinna być ewentualnie uzależniona od ilości uczniów. Czyżby świlczańscy uczniowie niepełnosprawni mieli jakiś super ekstra dodatkowy internet? Zauważyłem, że uczniowie niepełnosprawni są strasznie energochłonni – strasznie dużo zużywają energii. Może ktoś bardziej mądry ode mnie wyjaśni mi co może się kryć pod hasłem „opłaty różne i składki” i jak to ma się do naszych dzieciaków.
Obawiam się, że tak jest ze wszystkim. Zapewne wszystkie koszty szkół są dzielone z klucza …. i Ci którzy mieli na tym skorzystać dalej nic z tego nie mają.
Wiecie co, muszę przyznać to z wielkim bólem serca, jako Julkorodzina jesteśmy strasznie rozrzutni.
W ciągu roku na zakup pomocy dydaktycznych , naukowych czy książek wydajemy rocznie niewiele mniej niż gmina Świlcza przeznaczyła w bieżącym roku to samo ale dla …. wszystkich uczniów wymagających stosowania specjalnej organizacji nauk (ale określenie ;) ).
Obawiam się, że uczniowie o których tak wszyscy się troszczą w żaden sposób tego nie odczują. A realizacja zaleceń opisanych w orzeczeniach o potrzebie kształcenia specjalnego jak kulała tak będzie kuleć.
Co zmieniła zmiana ustawy okołobudżetowej? Zmieniła tylko to, że pożonglowano trochę cyferkami w tabelkach. Wszak w papierach wszystko musi się zgadzać. Niestety od nas rodziców zależy czy gminy będą wydawać pieniążki na to co powinny.

Podziel się