Śnieżk(a)i

Czwartek to dla Julki ciężki dzień. Julkotata jak każdy facet ulega ładnym kobietom i zgodził się prośbę logopedki aby przenieść zajęcia na czwartkowy ranek. Umysł Julki musi pracować pełną parą już o godzinie siódmej zero. Niestety poranne wstawanie to nie jest mocna strona naszego dziecka. Ale wczoraj zdarzył się cud …. była gotowa do wyjścia z domu piętnaście minut przez planem. Powód był prozaiczny…. już od kilku dni żyła świadomością popołudniowego balu karnawałowego.
bal
Nasz Tisio miał wszystko dokładnie miała zapisane w pamięci podręcznej. Wiedziała kto jak ma być ubrany, z kim będzie tańczyć, rzecz jasna własną kreację mierzyła co kilka dni.

bal_2
Niestety Julkę spotkało największe nieszczęście jakie może spotkać kobietę na balu …. koleżanka z grupy miała niemal identyczną kreację. Były bowiem przebrane za Śnieżki. Co prawda suknie delikatnie się różniły ale i tak młode damy starały nie pokazywać się wspólnie.
bal_3 Dodatkowo bal odbywał się w czasie zimowych ferii, stąd frekwencja nie  była zbyt duża.ręce w górę
Julka, jak to Julka wolała taneczne występy solo. Julka bawiła się znakomicie. Wystarczy Jej jakakolwiek muzyka i jest szczęśliwa. Rzecz jasna brała udziały w większości konkursów. W jednym z nich „wylosowała” lizaka, a mogła trafić o wiele gorzej i wrócić do rodziców z pomarańczą czy bananem.
ale pączek
Julka niestety dalej w dużym stopniu potrzebuje podpowiedzi z boku, zachęt do robienia czegoś innego a niekoniecznie tego na co nasz Tisio ma ochotę. Dodatkowo Julka podąża za stadem – robi to co inne dzieci. Nawet upominana  z uporem maniaka będzie wracać do tego co robią rówieśnicy a co nie zawsze jest najmądrzejsze.
zbieramy baloniki wiatr we włosach bal_9
bal_12moc jest we mniedwie śnieżki

Warto przeczytać:

Podziel się