Lekko, łatwo i przyjemnie

Dzisiejszy wpis będzie lekki, łatwy i zapewne przyjemny. Powód jest prozaiczny, przygotowujemy się do ogłoszenia bardzo ważnej decyzji Co prawda po wczorajszych wieczorno nocnych negocjacjach i rozmowach już wszystko wiadomo ale zgodnie z wcześniejszą deklaracją wszystko ogłosimy we wtorek. Postaramy się wyjaśnić dlaczego podjęliśmy taką a nie inną decyzję odnośnie dalszej edukacji naszego Tisia. Uchylę rąbka tajemnicy i powiem …. część z Was będzie zaskoczona Ale ponieważ na być dzisiaj luźno, prezentuję fotorelację z dzisiejszego „nalotu” naszego dziecka na pobliski plac zabaw.

Podziel się

Kobieco

Z kobietą taką jak Jullka nie ma łatwego życia. I nie wynika to z mniej lub bardziej oddziałującego na Nią autyzmu. Jest kobietą i tyle a może aż tyle… Julka ma pewne okresy modowe – są tygodnie czy miesiące, że nie wiem jak bardzo byś my ją przekonywali nie ubierze spódnicy do przedszkola. Jest dobrze,gdy zgodzi się iść w tunice. Coś się jednak wydarzyło i od kilku dni wręcz domaga się stroju zawierającego spódnicę. Najciekawsze jest to, że z tego co mówi nie chodzi o jakiegokolwiek faceta. Ogłosiła, że wszystkie Jej przedszkolne koleżanki tak chodzą ubrane więc i Ona tak Kontynuuj czytanie →

Jak się chce …

Każde dziecko ma marzenia, to zdrowe i to chore, niepełnosprawne.  Jednym z najważniejszych dni, jeśli nie najważniejszym jest dzień urodzin. I dlatego dla wielu dzieci takim marzeniem jest aby na ich urodzinach pojawili się przedszkolni czy szkolni koledzy. Opracowywanie listy gości to również bardzo ważny moment. Jeśli w przypadku zdrowych dzieci jest to oczywista oczywistość to w przypadku dziecka niepełnosprawnego to już bywa różnie. I to nie z winy samych dzieci, problemy stwarzają dorośli. Przecież to nie dzieci samoistnie wpadają na pomysł że niemal każde dziecko niepełnosprawne jest  ‚głupkiem’ ‚debilem’ a niepełnosprawnością można zarazić się przez sam kontakt. Wielu rodziców Kontynuuj czytanie →

Niespodziankowo

W ubiegły poniedziałek Julka była wcześniej wybierana z przedszkola… powód był prozaiczny, musiała iść na zajęcia w Ośrodku Wczesnej Interwencji. W szatni Julka oznajmiła, że ma dla nas niespodziankę, ale nie może  powiedzieć co to jest. Musimy jednak sprawdzać skrzynkę pocztową. Nie korzystając z podpowiedzi przedszkolanek ustaliłem, że maluchy były na pobliskiej poczcie i wysyłali karki pocztowe do rodziców. Nawet fakt, że wracaliśmy do domy po godz. osiemnastej nie polepszał sytuacji pracowników poczty. Julka ogłosiła bowiem, że  co jak co ale l tajemnicza koperta na pewno będzie w skrzynce.Nawet kurier nie działa tak szybko jak wyobrażają to sobie przedszkolaki. W Kontynuuj czytanie →