Diagnoza za złotówkę

Kilka dni temu, czytałem sobie o cudownym specyfiku dla emerytów który reklamują lekarze. Ott taka reklama których wiele na rynku, no może nie do końca. Jest tylko jeden mały problem … widoczni na zdjęciach specjaliści nie istnieją. Prawdziwe są jedynie zdjęcia, gdyż zostały zakupione w banku zdjęć. Wystarczy wydać trochę kasy i kupić sobie „lekarza”.
Poświęciłem kilka minut i znalazłem dla siebie odpowiednie lekarki ;)

fot. Photogenica
fot. Photogenica
Co, nie podobają wam się?
No ale pora wrócić do wątku przewodniego dzisiejszego wpisu.
Siedziałem sobie rano w poczekalni przed gabinetem w którym Julka ćwiczyła z panią Joasią.
Z nudów bawiłem się telefonem i z ciekawości wpisałem sobie w Google hasełko – objawy autyzmu. Oczywiście na pierwszym miejscu wyświetliła się reklama z opisem: zrób test i sprawdź czy twoje dziecko ma objawy autyzmu. Dodatkowo pisze, że to koszt tylko 1 zł.
Wchodzę sobie na reklamowaną stronę i pierwsze co rzuca się w oczy to wielki zielony przycisk „zrób test” o podana kwota. Ta złotówka to oczywiście cena netto więc już trzeba wydać o 23 grosze więcej.
Kilka lat temu popularne były testy na inteligencję, który rozwiązywało się, a dopiero na końcu czekała nas niemiła niespodzianka. Aby zobaczyć wynik trzeba było zapłacić.
Teraz poszli o krok do przodu, płać i dopiero rób test.
No dobra, Julkomama zgodziła się abym z domowych oszczędności wydał te 1,23 zł – wszystko to w imię nauki.
Tą złotówkę z groszami trzeba wydać gdy płaci się przez PayU. Taką metodą często płacimy za różne zakupy, np. pizzę.
Klika się na banerek odpowiedniego banku i wystarczy kilka chwil i wszystko gotowe.
Za mój test nie zapłacę w ten sposób gdyż … płatność chwilowo jest niedostępna.
No ale jak tak jestem ciekaw czy Julka ma objawy autyzmu to mają dla mnie wyjście awaryjne. Mogę wysłać odpowiedniego esemesa za nieco więcej bo trzydzieści złotych i siedemdziesiąt pięć groszy brutto. Ale to dopiero jest napisane drobnym drukiem duuużo niżej.
Aż tak ciekaw to nie jestem.
Ale dlaczego wspomniałem kilka chwil temu o zdjęciach z banku. Może się mylę ale „specjaliści” którymi się chwalą i rzekomo opracowali testy jakoś to co widziałem, gdy szukałem lekarki w mini dla siebie.
No ale przecież nie samym autyzmem żyje człowiek.
W tym samym miejscu możemy sobie sprawdzić czy moja córka jest lesbijką, żona nimfomanką a sam sprawdzić czy wspomniana żona mnie nie zdradza. No i wiele, wiele więcej.
Tak się jakoś dziwnie składa, że kilka dni temu pytano mnie czy znam jakiś specjalistów mających wiedzę o autyzmie w rejonie Krosna. Zapytacie a co to ma wspólnego z dzisiejszym wpisem.
A dużo ma … bowiem jak można przeczytać serwis należy do firmy pani Uli z Krosna której to nazwa wskazuje, że zajmuje się architekturą wnętrz. To na literkę a i to na literę A.
Jak myślicie pani Ula pomogła by nawiązać kontakt z „ciekawym” specjalistą?
Skoro tutaj nie da się wykonać testu za złotówkę to po powrocie do domu zmalałem podobną stronę.
Tutaj niestety można wykonać sobie testy tylko i wyłącznie z medycznego poletka.
O ile Ci podawali informacje odnośnie tego kto za tym wszystkim stoi, to ten drugi serwis jest zupełnie anonimowy.
Można przeczytać za to, że testy składają się z kilkunastu pytań.
Wiecie co wolę nie wiedzieć jakich.

Podziel się