Stymulowanie procesów uwagi u dzieci

Wczoraj brałam udział w kolejnej konferencji. Tym razem było to spotkanie z panią Giną Davies, terapeutką z Guilford w Wielkiej Brytanii. Tytuł konferencji to „Stymulowanie procesów uwagi u dzieci” a odbyła sie w siedzibie Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego.
Gina jest doświadczonym trenerem i wykładowcą, obecnie pracuje jako niezależna terapeutka mowy i języka jest specjalistką w dziedzinie autyzmu. Wchodzę do sali i widzę energiczną kobietę ubraną w zwiewne szyfony w kolorze fuksji i pomarańczu, dla odmiany buty były różowe. Pierwsze wrażenie było takie – ta osoba musi być interesująca i pełna optymizmu. Na początek opowiedziała o swoich przygodach, o tym jak w podróży zalało Jej walizkę z ubraniami i nie miała w czym wystąpić. Poszła do pobliskiej galerii. Gdy dowiedziała się, że za 10 minut zamykają, zafascynowana widokiem fontanny, świątecznym wystrojem, zrezygnowała z zakupów, obserwowała i zachwycała się wspólnie z dziećmi. Ostatecznie obcięła poplamione elementy bluzki i w niej wystąpiła. Później opowiadała historyjkę o tym jak nie mogła trafić do pokoju gdyż ze zdenerwowania zapomniała nr pokoju a na kluczu nie pisał, ci jest przykładem jak obrazy wpływają na nasze funkcjonowanie. Istotą Jej metody pracy jest zrozumienie osoby z autyzmem i zaangażowanie w aktywności, które mogą pobudzić ją do komunikacji. W pierwszym kontakcie z dzieckiem nie powinno się wymuszać dyscypliny i rozkazywać. Należy dzieciom dawać zaproszenie do uczenia przez pokazywanie, trzeba wspólnie uważać i myśleć wtedy zaczyna się interreakcja.

Należy zastanowić się co dziecko lubi robić. Przytoczyła przykład kiedy pracowała z dzieckiem i pojawiało się trudne zachowanie dziecko było zabierane i miało ono żal. Gdy przyszło Jej pracować z całą klasą musiała szukać sposobów, rzeczy wspólnych, zainteresowań, często jest to trudne aby dla dziecka było interesujące to co chcemy je nauczyć. Musimy uczestniczyć w tym co chcemy aby się dzieci chciały nauczyć. Kiedy sama chodziła do przedszkola podobało się jej, tak samo było w szkole podstawowej, aż do czasów gimnazjum. Wtedy wszystko stało się nudne. Zdała sobie sprawę, że wiedza była bezużyteczna, dużo opuszczała, kombinowała. Należy rozumieć dzieci. Kiedyś jedno dziecko wlewało płyn do wszystkich umywalek i leciały bańki, wszyscy chcieli to widzieć. Zaproponowała aby zrobić lekcję o bańkach. Uczenie musi być motywujące. Zewnętrzna nagroda szczególnie dla przedszkolaków i dzieci autystycznych gdzie jest zależność nagroda a to że coś robi. Nie powinno się przekupywać i dziecko powinno samo chcieć coś robić samo z siebie. Myślenie dziecka jest niedojrzałe. Trzeba czekać, co jest trudne. Przytoczyła przykład czekania na lotnisku. Łatwo ulegamy rozproszeniu uwagi trudniej to przywrócić. Uwaga dziecka jak się kręci, skacze umyka. Przykład sali kiedy zwracamy uwagę na to kto wchodzi a nie na przekazywaną treść. Zależy nam aby uwaga skupiała się na taki czas aby się nauczyli. Rozprasza złe samopoczucie. Dzieci chcą wypełniać luki i jeśli im coś brakuje, mają zły dzień to im umyka. W swojej pracy wykorzystuje zatem obrazy aby pomóc w skupieniu się, obraz zostaje na dłużej niż słowo mówione. W wspomnianej już sytuacji z lotniska na którym się znalazła, dzięki linii namalowanej wiedziała jak się poruszać. Obrazy wzrokowe pomagają nam kiedy jesteśmy zdenerwowani jak i przez cały dzień. Często jest tak że dziecko myślało o czymś innym, dzieci rozumieją treść ale sens im umyka. Jeśli dzieci czują się pewnie łatwiej przyswajają treść. Dzieci nie robią czegoś bo nie są pewni czy dobrze zrobiły, wolą poczekać, dzieci autystyczne szybko uczą się pisać. Nie rysujemy bo uważamy że łatwiej się mówi, krępujemy się swoich rysunków, nie muszą być idealne ale działają. Dzieci są bardzo elastyczne w rozumieniu obrazków. Trzeba pokazać wartość tego co robimy. Nasze zaangażowanie jest najważniejsze. Dzieci uważają ,że skoro dorośli nie robią czegoś to jest to nieciekawe. Na sesjach patrzy się na dorosłych. Dorośli mają otwarty język ciała, nie mogą mieć skrzyżowanych ramion i nóg. Skrzyżowane ramiona blokują przepływ u dzieci bardzo zablokowanych. Nauczycielka mówi co zrobić i sama to robi, daje poczucie że jest w zespole. Porównuje odkurzacz daisona co wszystko wyssa do tego jak chłoną dzieci i się uczą. Ważne jest to jak my sami się zachowujemy.
Czy wiecie, że dzieci 3-4 letnie się śmieją w ciągu dnia nawet 200 razy? Uzmysławia nam że dorosły śmieje się tylko 15 razy. Inaczej jest u dzieci które mają braki, deficyty Kiedy mamy dobry nastrój mamy więcej odwagi, czujemy się lepiej. Dzieci potrafią się śmiać 20 razy w ciągu godziny. Ciało dostaje serotoninę i to wspomaga pamięć. Dziecko chore na białaczkę i autyzm na widok torby z poprzedniej sesji cieszy się, przypomina sobie co było. Dzieci ze skupieniem uwagi uczą się szybciej. Globalne opóźnienie rozwojowe trudności z mową i mówieniem , powoduje że mają problemy z nawiązywaniem związków. Trzeba myśleć co można zrobić aby pomóc. Nie dobre książki ale osoba która pracuje z dzieckiem jest najważniejsza. Przykład chłopca Noae bardzo autystycznego który miał zabawkę i oczekiwał aby przyciskać guzik zabawki. Matka chłopca spełniała jedynie jego potrzeby. Trzeba próbować różnych rzeczy aby dziecko z globalnym opóźnieniem czymś zainteresować. Trzeba dobrze dobierać czas pracy z dzieckiem opóźnionym. Dzieci są „lepsze” jeśli są zaangażowane. Tablety i tym podobne rzeczy nie są dobre, interreakcji nie da się nauczyć z ekranu. Dziecko wybiera ekran niż ludzi. Trzeba myśleć jak przenieść doświadczenie, aby dzieci to mogły robić. Ucząc dziecko i pokazując obraz pan kopie piłkę nie zainteresuje to dziecka tak jak wtedy kiedy przyniesiemy piłkę. Dzieci nie funkcjonujące na wysokim poziomie potrzebują rzeczy logicznych. Dzieci uczestniczą bo chcą a nie bo muszą. Mamy tyle gotowości do współpracy na ile się czujemy. Musimy być tolerancyjni. Możemy wyróżnić sześć etapów uwagi i skupiania się. Każdy etap wymaga roku. Małe dziecko skupia się na jednej czynności, obserwując fontannę nie zwróci uwagę na głos wołającego go rodzica. Dziecko na 6-stym etapie potrafi siedzieć wśród hałasu w klasie, kolorować obrazek i słuchać nauczyciela który mówi co za chwilę będą robić. Dziecko w wieku 6 lat utrzymuje umiejętność, ale musi do tego dojrzeć. Często jako dzieci wolimy twarze. Gdy mamy braki w uczeniu mamy poziom 1 aktywności . Na poziomie 2 dziecko może robić jedną rzecz samo wybiera i się tego trzyma. Nie słyszy kiedy do niego mówimy. Na 3 etapie dziecko toleruje chwilowe odwrócenie uwagi ciągle może sobie poradzić tylko z jedną czynnością. Często dzieci i dorośli pozostają całe życie na poziomie 1-3. Dzieci niepełnosprawne mają rozpraszające środowisko przedszkolne, szkolne. Musimy sprawdzić z miejsca dziecka , co może je rozpraszać. Prelegentka pokazała dużą białą folie którą przykrywa to co chce aby dziecko nie patrzyło i elementy dźwiękowe. Dorośli siedzą wśród dzieci, którzy wspierają, nie mogą mówić, mogą naśladować dawać model. Dziecko na 3 etapie przenosi uwagę i uczestniczy jednocześnie. Reszta dzieci uczy się czekać na swoją kolej. Jeśli dziecko popełni błąd dorosły włącza się. Dzieci czują się pewne. Gina podaje przykład że nie można iść do sklepu i zjeść co się chce tylko trzeba poczekać i zapłacić. Tak dziecko i rodzic musi nauczyć się siedzieć i czekać na swoją kolej. W grupie dzieci jako pierwszą osobę do pokazania co trzeba robić należy wybrać dorosłego, wtedy dzieci są bardziej pewne siebie. Wiedzą co i jak mają robić. Kiedy zmienimy role na początku dzieci są nie pewne. Od dzieci wiele oczekujemy. Pokazanie jest silną podpowiedzią wizualną. Skreślony rysunek jest jasnym znakiem że czynność się skończyła jest zamknięciem sesji. Zabawa z celem jest dobrze przygotowanym ćwiczeniem, dzieci wiedzą co mają robić. Nauczyciel też musi nauczyć się jaki ponieść porażkę. W 4 etapie dziecko uczy się obserwacji równoczesnego zrobienia czegoś. Dziecko musi mieć łatwy dostęp do pomocy i pomoc wizualną. Wiele dzieci autystycznych i z innymi deficytami rozwojowym nie ma zdolności komunikowania się i nie mamy informacji zwrotnych. Jeśli wiemy że ktoś nas nie rozumie wiele mówimy, zadajemy pytania a dziecko nie chce nas słuchać. Dzieci 3-4 letnie zadają 400 pytań dziennie. Dzieci z ułomnością nie zadają pytań. Dla nas nazywanie słownictwa uruchamiane jest przez to że dziecko zadaje pytania. U dzieci opóźnionych ich rozwój nie przebiega we właściwym kierunku, dziecko musi mieć doświadczenia aby chciało się uczyć. W pracy z osobami niepełnosprawnymi ważne jest aby lubić swoją pracę. Trzeba mieć czas też dla siebie na przemyślenia i odpoczynek. Komunikacja musi być inspirująca trzeba się nią dzielić. Trzeba dużo wysiłku aby zwiększyć zainteresowanie dziecka, najpierw wizualne np. poprzez telefon z filmami i zdjęciami tego dziecka. Angielka zwróciła też uwagę na tak istotną kwestię jaką jest sen. Dziecko niewyspane ma o 40% gorsze wyniki potrzebuje więcej pić, również jego rodzice są wykończeni. Pokazano przykłady obrazkowe czynności co po kolei zrobić i jak usnąć, jak myć zęby. Język, mowa dzieci autystycznych nie wiąże się z językiem chronologicznym. Warto pamiętać, że dziecko nie zacznie mówić w innym języku jak nie nauczy się w swoim, ojczystym. Dzieci nie da się na uczyć czegoś jeśli ich umysł nie jest na odpowiednim etapie. Trzeba się skupić na tym co dziecko potrafi zrobić. Dzieci nie słuchają czegoś co dla nich nie ma dla nich sensu. Warto też wspomnieć jaki show towarzyszył pokazom Giny. Celowo użyłam słowa show bo inaczej nie dało się tego określić. Terapia w jej wykonaniu to niezwykłe doświadczenia wizualne. Przy wykorzystaniu prostych elementów typu woda , brokat, kawałki papieru potrafiła wszystkich zaskoczyć. Wybierała też słuchaczy aby uczestniczyli w tym. Już obmyśla nowe pomysły. Pokazywała zabawki świecące, wirujące do zwrócenia uwagi. Należy też się pochwała panu tłumaczowi, który również był obdarzony poczuciem humory i czasem dorzucał od siebie zabawne uwagi.
Na pewno to nie był czas stracony dla mnie zobaczyłam wiele możliwości jakie można wykorzystać, uzmysłowiło mi to że nie zawsze postępujemy właściwie chcąc uzyskać uwagę, a pewne rzeczy były mi znane i wykorzystywane w terapii mojego dziecka, to utwierdziły mnie w przekonaniu że idziemy właściwą drogą. Pełna zapału postanawiam wdrażać nowe doświadczenia w pracy terapeutycznej i jako rodzica.

Podziel się
  • http://brak iwona

    Witam,
    Skąd Państwo czerpiecie informację na temat odbywających się konferencji i spotkań z terapeutami. Mam syna z autyzmem i chętnie też wzięła bym udział w takich zebraniach.
    Pozdrawiam,

    • Rodzice Julki

      Tych konferencji w których Julkomama brała udział nie było aż tak dużo. Raptem 3. Dwie z nich były współorganizowane przez szkołę im. Unicef w Rzeszowie. Informację przeczytaliśmy na stronie internetowej szkoły.