A to takie proste

Dla Julki wszystko jest proste i oczywiste. Nie ma żadnych odstępstw od czegoś co jest uznawane za „normę”.
W ubiegłym roku męczyliśmy się z zaniżaniem przez naszego Tisia swojego wieku o rok. Powód był banalny skoro uczą się z podręczników dla czterolatków, jej przedszkolne kumpelki mają cztery lata więc jak Ona może mieć pięć lat. Ojjj długo przekonywaliśmy ją że jest w błędzie. Na szczęście okazało się, że w swojej grupie nie tylko Julka nie ma czterech lat , więc jakoś przyjęła to do wiadomości.
Od września Julka uparcie twierdzi, że chodzi do szkoły a dokładniej do pierwszej klasy a nie do przedszkola. Nie ma już przedszkolanek są nauczycielki, zajęcia to oczywiście lekcje a ich biedronkowa sala to nic innego jak szkolna klasa. Każda próba tłumaczenia, że chodzi do „zerówki” kończyły sie w identyczny sposób. Jest więc tupanie nogą, walenie pięścią i cedzone przez zęby do szkoły a nie do przedszkola. Na osobach które znają Julkę, opowieści o szkole nie robią wrażenia – wiedzą dobrze, że w dalszym ciągu jest przedszkolakiem ale nasz Tisio opowiada o tym wszystkim i przy każdej okazji. Jest to zatem niekiedy kłopotliwe.

Nie wiedzieliśmy skąd to się wzięło, owszem marzyła aby iść do szkoły. Już wiosną tłumaczyliśmy, że pójdzie do zerówki, będzie w najstarszych grupach przedszkolnych.
Zagadka rozwiązała się niespodziewanie dzisiejszego poranka. Gdy zakończyła tupanie będące następstwem naszej prośby aby się pośpieszyła z ubieraniem gdyż znowu spóźni się do przedszkola na śniadanie i będzie musiała siedzieć z maluchami. Kilka słów i wszystko było jasne. Mam sześć lat a sześciolatki chodzą do szkoły.
Ależ to proste ;) Wszędzie o tym mówią, w telewizji, na ulicach, zatem tak jest.
Tylko jak wytłumaczyć Julce, że owszem jest to prawda ale nie do końca. Dzieciaki urodzone w drugiej połowie roku nie muszą chodzić do szkoły. Dodatkowo te z pierwszej połowy mające odpowiedni dokument też mogą być dalej przedszkolakami. I właśnie takim przypadkiem jest nasza Julka.
Uważa się za pierwszoklasistę a od kilku dni namiętnie zaczytuje się w encyklopedii przedszkolaka i zrozum tu kobiecą logikę.

Podziel się