Natręctwo

Ja wszystko zrozumiem, że ktoś ma taką pracę, że trzeba zarabiać na chleb. Ale nachalne wydzwanianie co kilka minut to już przesada. Dzisiaj rano zaatakował mnie numer 61 622 08 05.
Mam taką niepisaną zasadę, że gdy nie wiem kto dzwoni, a nie spodziewam się żadnego telefonu tego typu, to sobie go sprawdzam. Wystarczy minuta i wszystko wiadomo, Internet w tej kwestii wie dużo. Dobrze poinformowane źródła twierdzą, że to „darmowe pokazy kulinarne”. Jedyna rada to nie odbierać. No ale co zrobić jak dzwonią co 5 minut, nawet jak wyciszę głos to jest to irytujące.  Niektórzy radą zainstalować aplikację do blokowania i wpisać nr na czarną listę.
Tak, też uczyniłem. Program robi wszystko za mnie.  Automatycznie odrzuca połączenie.

Wszystko ładnie i piękne ale … połączenia pojawiają się co minutę. Licznik „odrzutów” rośnie w zastraszającym tempie.
Telemarketer
W przypadku bycia rodzicem Tisia, trzeba mieć … wolną linię. Nie wiadomo, czy nie będzie miała chęci podzielić się jakimś nowym ważnym wydarzeniem z życia przedszkola, czy może wpadła na genialny pomysł jak wydać kasę (rodziców). A tak zamiast rozpocząć konwersację z córeczką, zacznę wysłuchiwać infolinii.
Trudno, trzeba stawić czoła przeznaczeniu i odebrać rozmowę. Oczywiście nie czekam długo, dzwonią, odbieram w słuchawce cisza jak makiem zasiał, no dobra jest tylko jakiś szum. Kilkukrotnie mówią halo, w końcu się ktoś odzywa. Pani w tempie strzelania z karabinu maszynowego przedstawia się, i zaczyna od tego że jestem szczęśliwcem gdyż… Już nie dokończyła. Zapytałem ostro czy to ładnie tak wydzwaniać do mnie co kilka minut? Ona odpowiada , że rozmawia ze mną pierwszy raz. Mówię, że próbowano się do mnie dodzwonić o tej godzinie, o tej … W końcu panienka się zdenerwowała: Czy chce pan w końcu dowiedzieć się co Panu chcę powiedzieć?  w głosie słychać nutkę wku…enia . Mówię Nie i rzuciła słuchawką.

No i ja mam spokój … zapewne na jakiś czas.

Rozumiem, że numery wybiera program komputerowy, ale skoro ktoś odrzuca połączenie to zapewne ma jakiś powód, może w danej chwili nie może rozmawiać. Może bardziej kulturalniej było by odczekać kilka godzin z wybrać ponownie jeszcze raz „odrzucony” numer. A tak to nic innego jak uporczywe nękanie.

Julkomama jest bardziej cierpliwa i wysłuchuje co mają Jej do powiedzenia alei w ostatni wtorek gdy ankieterka zapytała się przez jakie rzet piesze się Rzeszów, to nie pozostało nic innego jak się rozłączyć.

Czy coś takiego jak opisane powyżej za kilka lat będzie czyhało na naszego Tisia?

Póki co to Jej rozmowy telefoniczne są kontrolowane. Przez telefon najczęściej rozmawia z kuzynką, i są to rozmowy zamawiane. Zarówno jedna jak długa dziewczynka musi zgłosić chęć rozmowy rodzicowi, dziadkowi i to on dzwoni. Sama treść rozmów już  nie jest inwigilowana. Ale i tak wiemy, że ma weekendzie mają w planach porównywane smoków z McDonalda.

PS. Spokojnie to nie ta ładna kobieta dzwoniła ;)

Podziel się