Jak uszczęśliwić

Nie ma nic gorszego niż sfrustrowana kobieta. Jeśli takich kobiet w domu jest więcej to już prawdziwa tragedia.
A co może doprowadzić kobietę do stanu „normalności”? Nie wiem jak w innych przypadkach, ale na moje dwie „damy” świetnie działa wyjście do galerii handlowej.
Julka tuż po wyjściu z przedszkola, poprosiła o rozmowę telefoniczną ze mną i oznajmiła: tato chcę iść do McDonalda. Dawno, tam nie była więc nie sprzeciwiałem się zbytnio. Wszak Julka musiała odreagować wprowadzeni nowej (siódmej) zasady w przedszkolu. A więc od dzisiaj na jadalni ma być cisza jak makiem zasiał ;)

Po wszelkich dzisiejszych zajęciach, Julka poszła więc z Julkomamą. Wracają po dwóch godzinach. Starsza trzyma w ręku coś takiego:
torba
To, że Julkomamie poprawił się humor po kupnie nowej kolejnej torebki to jeszcze bym zrozumiał.
Ale dlaczego nasz Tisio był radosny?
Wszytko się wyjaśniło po kilku minutach. Julka odziedziczyła w spadku podobny egzemplarz – tylko kilkuletni.
Owszem wymagał on interwencji „chirurgicznej” Julkotaty, ale śrubokręt, obcinaczki czołowe i wprawna ręka potrafi zdziałać cuda. Zamek został niemal fachowo naprawiony,
I tak to jeden zakup uszczęśliwił dwie kobiety.
Już nawet nie piszę co jutro Jula weźmie do przedszkola. przecież już się domyślacie …. a może Julka nas zaskoczy i torebka zostanie jurto w domu?

Podziel się