Przestępstwo

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin niemal na każdym kanale informacyjnym słychać o aresztach, prokuratorach, oskarżeniach. Julka też nie chce być gorsza ;) I nie mówimy tu o sytuacji z którą spotkaliśmy się w środę czyli „sprzedażą” danych osobowych Julki pewnej rzeszowskiej kancelaria odszkodowawczej. To co spotkało wczoraj naszego Tisia i jej dzielnego towarzysza zabaw jest znacznie gorsze.
Po zakończeniu procesji Bożego Ciała, korzystając z chwili wolnego czasu przez nikogo nie inspirowane, poszły do dużo starszych mieszkających samotnie ciotek po to po co chodziły wcześniej już wielokrotnie – po słodycze. No ale wczoraj … wróciły z niczym. Miny miały nietęgie.

No jak to jest możliwe, że ciotki nic nie miały dla nich odłożone w szafce.
Ale ponieważ było bardzo ładnie, przez kilka godzin bawiły się ładnie na świeżym powietrzu i zapomniały o tym co je spotkało.
Julka nie zapomina tak łatwo. Gdy tylko wróciliśmy wieczorem do domu nasza córeczka zażądała pilnej rozmowy z dziadkiem. Dziadek miał dostać bojowe zadanie, iść do ciotki M. i powiedzieć co małe dziewczynki o tym wszystkim myślą i ostro ją okrzyczeć.
Na szczęście telefon się rozładował, więc Julka zgodziła się na przełożenie rozmowy na dzisiejszy poranek.
Przez noc intensywnie myślała i doszła do wniosku, że sama słowna reprymenda to o wiele za mało.
Ciotkę należy zamknąć w więzieniu. Ze szczegółami opisywała, którędy będzie jechała Policja, jak powinno przebiegać samo aresztowanie. Oczekiwany przez Julkę wyrok to … dwadzieścia lat więzienia ;)
A wszytko to za brak dwóch jakichkolwiek cukierków.

Podziel się