Pomyłka …

Julka w sytuacjach gdy jakieś naszej wypowiedzi nie rozumie, albo ma wątpliwości czy się z tym nie zgadza, pyta: tato, mamo czy Ty się pomyliłaś(eś) ?
Ostatnie dni przyniosły pogodę w kratkę, jednej chwili pada ulewny deszcz by za chwilę przywitało nas ciepłe słoneczko. Dzisiaj w nocy padało, były więc rano na chodnikach niewielkie kałuże. Julka postanowiła iść do przedszkola w różowych gumiaczkach ;) No ale gdy ją wybierałem było ciepło. Biedny Tisio, nieposiadający butów sportowych na zmianę musiał więc iść w tym co miała.

Przebiera się w szatni, można więc przy okazji porozmawiać
Julko, ponieważ nie masz innych butów, będziesz wracała w gumiakach. Jest ciepło to nogi Ci się ugotują.
Tatusiu, czy Ty się pomyliłeś?
Naszej dyskusji przysłuchiwał się kolega z grup, który taj samo ociężale zbierał się  do domu i mówi:
Julka, Twój tata żartował.
Julka znana z ciętej riposty odpowiada:
Tak A. (i tutaj pada imię kolegi), masz całkowitą rację. Mój tata żartował.
Dyskusja prawdopodobnie toczyła by się dalej ale kolega przypomniał sobie o pracy którą zostawił w sali.
Julka swoją dzielnie swoją kartkę mocno dzierżyła w dłoni.
Piękna praca, widać charakterystyczny styl naszego Tisia:
misiek
No i ta biedna Julka wracała autobusem, nogi się pocą no i jeszcze jechało dwóch panów pod wpływem którzy opowiadali na tematy dozwolone po 22-ej;)
Dotarliśmy do domu i pierwsze co zrobiła to włożyła rękę do buta aby sprawdzić ile jest w nim wody.

Podziel się