Co ważniejsze ?

Pomysłów rzeszowskich urzędników wielu mieszkańców nie rozumie i chyba nigdy nie zrozumie ;)
I to nie dlatego, że mieszkańcy są nierozgarnięci. Powód jest zupełnie inny – urzędnicze pomysly są szalone. Posiadamy już rondo dla pieszych, przymierzamy się do budowy nadziemnego metra, z którego nikt nie będzie korzystał. A co, urzędnikom wolno ;)
Prezydent Rzeszowa, a wraz z nim usłużni urzędnicy wyznają zasadę – inwestorowi wolno wszystko. Kilka tygodni temu wybuchła afera z pomysłem budowy wieżowca z jednej z piękniejszych części naszego miasta. Po licznych protestach sprawa przycichła.
Wybuchła za to aferka w zupełnie innej części Rzeszowa. W Rzeszowie nie ma aquaparku, sprawa jego budowy wałkuje się od wielu lat. Jakiś czas temu właściciel jednej z rzeszowkich galerii handlowych wpadł na genialny pomysł jak przyciągnąć klientów do swojego podupadającego obiektu. Wybuduje park wodny po sąsiedzku ;) No tylko jest jeden malutki mało istotny problem – w „wymarzonym” miejscu są tereny rekreacyjne, park dla znacznej części naszego miasta.

O problemach komunikacyjnych już nawet nie wspomnę. Pobliscy mieszkańcy ale nie tylko, ostro protestowali. Wydawało się że sprawa upadła.
Nie, nic z tych rzeczy. Kilka dni temu czytam w lokalnej gazecie, że auqapark może powstać w wiadomym miejscu ale inwestor stawia nowy warunek – miasto musi wydzierżawić na kilkadziesiąt lat jeszcze jedną leżącą obok działkę. Istnieje pilna potrzeba budowy w centrum wielkiego osiedla marketu budowlanego. No ale jest jeden malutki problem – część działki obejmuje teren Zespołu Szkół Specjalnych im. Unicef, który ma w tym miejscu boiska i tereny zielone.
Szkoła ta w ostatnim czasie została gruntownie wyremontowana. Proszę mi wierzyć, bywałem tam przed i po remoncie – różnica kolosalna.
Szkoła która na dobre przeprowadziła się tam w ubiegłym roku, posiada opracowany kompleksowy plan zagospodarowania „swojego” terenu. Na remont boisk miasto wysupłało pieniądze, wystąpiliśmy o dofinansowanie tej inwestycji niewykluczone że PFRON też dołożyłby kilka groszy.
Fragment terenu postanowiono przeznaczyć na budowę sfinansowanego przez rodziców niepełnosprawnych dzieci ogrodu polisensorycznego. Ten ogród to miejsce, które ma rozwijać uczniów poprzez pobudzanie zmysłów i wrażeń smaku, zapachu, kolorów i faktury przedmiotów.
YouTube Preview Image
Czyż nie ładne?
Robić sobie zdjęcia z niepełnosprawnymi to nasza władza (lokalna) lubi sobie robić, ale znacznie gorzej wychodzi im na co dzień dbać o ich przyszłość.
Póki co przeciwnicy prezydenta dostali świeżą amunicję, z której mogą strzelać do miejskich urzędników. I korzystają z tego, i bardzo dobrze.
Poziomu komentarzy na forach nawet nie komentuję, przypuszczam jednak że gorący zwolennicy zamiany boisk szkolnych na wątpliwą budowę basenów dopiero za kilka lat otrzyma dowody osobiste.
Właśnie przypomniałem sobie, że w ścisłym centrum miasta też planowano likwidację dotychczasowego boiska szkolnego a następnie odtworzenie go na dachu wybudowanego na jego miejscu parkingu.

Podziel się