Artyzm Julki

Robienie prac plastycznych na przedszkolne konkursy to już taka nasza rodzinna tradycja. Również na wielkanocną prezentację dzieł przygotowywaliśmy „niespodziankę”. Julka wszystkim opowiadała, że robimy ekstra pracę więc musieliśmy się postarać ;)
Plan był troszkę inny ale w trakcie prac na bieżąco modyfikowaliśmy założenia.
Już w ubiegłą sobotę okleiliśmy plastikowe jajka „dyngusówki” zwiniętym paskami bibuły.

praca_1
Później przyszła kolej na ozdobienie ceramicznych doniczek – podstawek nasionami. Pomocny okazał się zakupiony na potrzeby Julki terapii pistolet do kleju na gorąco.
praca_2
Pomimo, że uczyliśmy się obsługi tego skomplikowanego urządzenia, efekt prac był całkiem niezły.
praca_3
Julka oczywiście ciężko pracowała nożyczkami.
praca_4
Nasze dzieło to głównie efekt całkowitej improwizacji.
praca_5
I już prawie koniec.
Zastanawiacie się skąd wziął się ten kurczak w zagrodzie. Już tłumaczę – to efekt titumowej sobotniej pracy na zajęciach z terapii zajęciowej. Julka chyba nie ma takich perspektyw na przyszłość jak niektórzy, więc musi chodzić na takie zajęcia ;)
praca_6
Julkorodzice kończyli ostatnie elementy do pracy na konkurs a Julka w tym czasie postanowiła pójść w ślady mamusi. Ale patrzcie sami …
obraz_1
obraz_2

Podziel się