Zbiórka publiczna

Dla Julki pieniądze są jak odnawialne źródła energii- gdy w danej chwili nie ma się przy sobie w portfelu kasy, wystarczy pójść do bankomatu i wziąć tyle ile się chce. Dzisiaj nasz Tisio podbudowany sukcesem w przedszkolnym konkursie plastycznym próbował naciągnąć Julkomamę na wizytę w krainie kalorycznej rozpusty – McDonaldsie. Julkomama wybrnęła w trudnej sytuacji mówiąc (niezgodnie w prawdą) że nie ma pieniążków na taką eskapadę. No skoro tak to nasza córeczka zaproponowała rozwiązanie kompromisowe. To co mogłaby zjeść w lokalu zrobi się w domu i będzie niemal tak samo. Biedaczka nie wiedziała, że ze względu na pewne prace w Kontynuuj czytanie →

Podziel się

Ale dała czadu

Julka od jakiegoś czasu na zajęciach w ramach wczesnego wspomagania „pracuje” z wykorzystaniem tabletu. Po burzliwej naradzie Julkorodziców, po konsultacjach z terapeutami podjęliśmy brzemienną w skutkach decyzję – kupujemy taki cud techniki. Wybór padł na ośmio-calowy tablet z systemem Android. A dlaczego taki? Julkomama uparcie twierdzi, że taką wielkość miały te „szkolne” tablety.

Ale impraa

Julka jeszcze w ubiegłym roku, w czasie wtorkowego pobytu w jednym z rzeszowskich centrów zabaw dla dzieciaków zupełnie przypadkowo zobaczyła, że można tam też organizować urodziny. Od tej pory zapragnęła mieć coś podobnego. Nie tak dawno była po raz pierwszy na takiej imprezie jako proszony gość. No nie mieliśmy wyjścia trzeba było zabrać się za organizację takiej uroczystości. Tak się jakoś dziwnie w tym roku poukładało, że dzień Julki urodzin wypadł przed samymi świętami. Kto w tym czasie myśli o urodzinach. Tylko Julka Jakoś wytłumaczyliśmy, że przyjecie urodzinowe musi być przesunięte w czasie. Powód podaliśmy prosty i akceptowalny dla naszego Kontynuuj czytanie →

Co za kolej

Julkotata tłok w pociągach pamięta z czasów „jedynie słusznych” , ostatni raz doświadczył tego na własnej skórze w czasach gdy chodził do szkoły podstawowej i wracał osobowym pociągiem piętrowym po zakończeniu wiz u rodziny pod Krakowem do domu. Było to baaaardzoo dawno. Tłok w autobusach to codzienność Julka się do tego przyzwyczaiła W drugi dzień świąt od lat wracany pociągiem osobowym. Oczywiście z przesiadką gdyż trasa jest dość zawiła. Przez kilka lat mieliśmy możliwość pokonania części trasy pociągiem pośpiesznym czyli po nowemu TLK. Nigdy z tego nie korzystaliśmy z dwóch powodów – kosztów, pociąg spółki Przewozy Regionalne jest tańszy a Kontynuuj czytanie →