Zawał serducha

Julkomama, zaszalała. Wyciągnęła ze skrytki zaskórniaki i w wielkiej tajemnicy zakupiła grę „edukacyjną”. Dzisiaj owo cudo dotarło ;) Ponieważ Julka siedzi w domu, gdy tylko zamknęły się drzwi za kurierem, paczka została otwarta. Nie wiem jak przebiegała gra, zostałem jedynie poinformowany, że gra jest świetna. Można bowiem doskonale ćwiczyć łapanie drobnych elementów przy pomocy specjalnych szczypiec.

Tisio zapragnął zagrać całą rodziną gdy tylko skończą się popołudniowe zajęcia z terapeutką. Tak też zrobiliśmy, Juktotata jako że posiada tytuł inżyniera ponownie zmontował „maszynę”. Piękniejsza część rodziny patrzyła jakoś podejrzliwie ale rozpoczęliśmy grę. Nie minęło kilka sekund a głowa rodziny omal nie dostała zawału – śpiący pies zaatakował. Kobiety zgodnie tłumaczyły, że im się to rano nie przydarzyło a tak właściwie to ten pies jakoś inaczej był zmontowany. Granie skończyło się błyskawicznie, Julce zupełnie odeszła chęć na wspólne granie.ban-dai-gra

Nie wiem ale jak można myśleć że gra o nazwie zły pies może służyć do celów edukacyjnych. Och, typowa kobieca logika ;)

Jeśli ktoś chce pozbyć się teściowej to proszę zakupić coś takiego
bandai zły pies
i zaprosić „milutką” mamusię do wspólnej zabawy. Efekt gwarantowany ;)

Podziel się
  • http://www.dzielnyfranek.blogspot.com dzielnyFranek

    he he…padłam:))))))))