Malarsko

Julkomama w ciągu ostatnich kilku dni nadrabiała zaległości malarskie. Restaurowała kilka „malowideł” wykonanych na drewnianych deseczkach. Oczywiście nasz dzielny Tisio uparł się iść w ślady mamy. Zażyczyła sobie aby zakupić dla niej … podkładkę pod obraz, czyli blejtram. Po długich negocjacjach, Julka zgodziła się na zakup nowych farb plakatowych. Niestety to ustępstwo miało swoją cenę ;) Zakup musiał być niemal natychmiastowy. Dziecko miało wenę twórczą ;) Farby nie kosztowały dużo, co do jakości nie będziemy się póki co wypowiadać, okaże się w praniu.
Gdy tylko farby dotarły do nas, można było przystąpić do przelewania myśli na kartkę. Na nic zdały się protesty Julkomamy – Tisio zażyczył sobie, aby w czasie wykonywania dzieła w pokoju przebywał tylko i wyłącznie tatuś.
Julkotata pootwierał wszystkie pojemniczki z farbkami i córeczka mogła rozpocząć malowanie.
YouTube Preview Image
Filmik może jest i przydługi ale jakby ktoś z Was nie wiedział jak zamalować każdy dostępny milimetr kwadratowy kartki, to jest to niezły film instruktażowy ;)

Zastanawia mnie tylko jedno. Dlaczego Julka zażyczyła sobie aby mieć do dyspozycji całą paletę barw.

Podziel się
  • Gałeczki

    Widać, że córka ma w genach techniki malarskie po mamusi!!!! Podkład muzyczny jest fenomenalny! pozdrowienia dla całej rodzinki!!!

    • Rodzice Julki

      O widzę, że nie tylko ja w naszej rodzinie czytam blog dzielnego Franka ;)