Fajna akcja :)

Julka (a my wraz z Nią) spotykamy się z sympatycznymi logopedami już ponad 5 lat. Gdy zaczynaliśmy od nauki picia z kubka, nikt nie myślał nawet o autyzmie u Julki. Ci którzy nas znają wiedzą, że gdy widzimy jakieś niepokojące zachowania, braki u dziecka zachęcamy rodziców do odbycia wizyty kontrolnej u specjalisty. Niektórzy wręcz zarzucają nam, że mając taką a nie inną Julkę na siłę szukamy „niepełnosprawności” i chorób u innych dzieci. Ale czy nie lepiej jak rodzicom dwulatka logopeda przekaże kilka cennych wskazówek niż gdy w wieku sześciu lat okaże się że wada wymowy już tak się nasiliła że niezbędne już są częste wizyty?
Dlatego gdy tylko dowiedziałem się o akcji Dwa słowa na dwa lata to o 270 słów za mało nie wiele myśląc postanowiłem w miarę swoich skromnych możliwości ją rozpowszechnić.

W ramach akcji będącej oddolną inicjatywą logopedów (owacje na stojąco dla wszystkich terapeutów biorących w niej udział!!!) będzie można udać się z dzieckiem w dniu 26.04.2014 r. na darmowe godzinne konsultacje logopedyczne. Ponieważ w dalszym ciągu zgłaszają się nowe gabinety, stateczna ich lista zostanie podana 11-ego kwietnia na stronie akcji na FB.
270 słów
Rodzicu:
Nie słuchajcie, gdy ktoś mówi Wam, że:
przecież chłopcy zaczynają mówić później (ciekawe, są na to badania?),
nie czytaliście że, każde dziecko rozwija się inaczej (to fakt, ale normy rozwojowe fakt ten także uwzględniają),
eeeeeeeeeeeee, panikujecie (może, kto wie, Ci sami „życzliwi” za kilka lat będą mówić że „specjalnie” zaniedbaliście dziecko),
do logopedy chodzą tylko dzieci niepełnosprawne (nie tylko, sprawdźcie ile przedszkoli chwali się, że zapewnia opiekę logopedyczną).

Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości w kwestii rozwoju mowy Waszego dziecka, skorzystajcie z taj akcji, to nic nie kosztuje, no może kilka złotych na paliwo lub bilet autobusowy.

Ps. Liczymy na większy odzew gabinetów logopedycznych z Podkarpacia – w chwili pisania postu (18 marca o godz. 18.25) było ich tylko dwa.

Podziel się