Czyżby po Tisiu?

Wczorajszy dzień Julka przywitała lekkim suchym kaszlem. No cóż najlepszym się to zdarza. Po południu nasz Tidio sam poprosił o podanie syropku. Gdy to usłyszałem, omal nie padłem z szoku ;) Julka nigdy nie prosiła o podanie jakiegokolwiek lekarstwa. Owszem gdy, pediatra zaleciła zażywanie jakiś magicznych farmaceutyków, Julka skrupulatnie tego przestrzegała i wręcz nam o tym przypominała. Ale nigdy z własnej inicjatywy nie prosiła o coś na poprawę zdrowia.

Spełniliśmy więc prośbę naszej córki, która to po chwili poszła spać. Spała, spała, spała … spała.

A miała takie ambitne plany, wieczorem miała oglądać film o strażaku Samie oraz … oglądać zachód słońca. Nic z tego, przebudziła się po godzinie dwudziestej drugiej, spała więc ponad sześć godzin. Obawialiśmy się że będzie ciężka noc, Julka wyspana a więc z pewnością będzie bardzo aktywna. No niestety nic z tego, posiedziała na łóżku chwilkę i … poprosiła o napój rozgrzewający poszła dalej spać. Tisio gdy ma gorączkę poci się jak mysz, owszem gorączkę miała, ale zero kropel potu. Przebudziła się około drugiej w nocy i zapragnęła oglądać bajki w telewizji ;) Dobrze, że jest taki całodobowy program, bajki może są nie najlepsze, Julka nigdy ich nie ogląda, ale jak nie ma nic lepszego o i te były dobre. Po chwili dalej spała ;)

Rano Tisio to nie nasz Tisio, osłabiony zero apetytu. Poprosiła o ciastka posmarowane kremem czekoladowym i zjadła … dwa, później miała ochotę na płatki z mlekiem… no już lepiej w brzuszku wylądowała zawartość pięciu łyżek.

No nic trzeba Tisia ratować, niestety w domowej apteczce nic nie było odpowiedniego. Julkomama zakupiła więc Nurofen dla dzieci. I co ? Julka po kilku godzinach poczuła się lepiej. Powiem tylko tyle że poprosiła aby wspólnie z nią rozwiązywać zagadek – poszukiwanie na obrazkach odpowiednich elementów. No ale i tak zamiast do przedszkola jutro pójdzie do przychodni. Ma tylko małą prośbę. Gdy będziemy zgłaszać nieobecność w przedszkolu, mamy poprosić panią Anię z biura aby przekazała Julki przyjaciółce M. żeby się nie martwiła, bo Julka ma w planie szybko powrócić do swoich biedronkowych ziomków.

Ps. widzicie zmianę na stronie?

Podziel się
  • mamaBarcia

    Bajkowe, wiosenne obrazki :)
    Dobrze, że tyle spała. Sobie Bidulka walczyła przez sen a nie męczyła się niepotrzebnie :) Zdrówka

  • mamaBarcia

    ahhh i jeszcze zmieniające się Julkowe zdjęcia :)