Ach te fury

Julka ma poważny problem, nie bardzo wiedziała jak nam o nim powiedzieć. Nie, nie zostaniemy jeszcze dziadkami ;) No ale fakt jest faktem – ma to związek z chłopakami. W poprzednim przedszkolu wolała towarzystwo męskiej części dzieciaków, pod koniec pobytu większość czasu spędzała wręcz w „nie swojej” grupie, tak było i już. Już na etapie integracji w nowej placówce próbowała włączać się w „męskie” zabawy. Niestety efekt był mizerny. Jej zachowanie wyglądało mniej więcej tak jak wtargnięcie kiboli na murawę boiska piłkarskiego. Mijały dni, tygodnie, miesiące i jakoś nasz Tisio nauczył się zasad panujących w czasie przedszkolnych zabaw. Umiłowanie do gry w piłkę z chłopakami nie przeminęło. Nie wiem jak grają, nie wnikam w to. Wiem jaki jest wizualny efekt takich zabaw ;) W takich momentach Julkomama testuje skuteczność wszelakich odplamiaczy.

No ale w zimie niestety się nie gra na przedszkolnym podwórku w piłkę. Chłopcy mają „grupowy” tor wyścigowy dla resoraków. No i Julka nie może być gorsza ;) No ale jak to mówią z czym do ludzi. Koledzy dysponują wypasionymi furami hot wheels tuningowanymi w najlepszych rzeszowskich warsztatach samochodzikowych, a nasz Tisio co? – dostaje rozklekotany, pordzewiały przedszkolny sprzęt.
Julka zamarzyła więc o własnym rysoraku. Co prawda jednego ma, otwierają mu się nawet drzwi, ale to nie to, mino że jest czerwony i ma znaczek mercedesa. Został zakupiony kilka lat temu do jednego z programów terapeutycznych, no ale niestety do inna klasa – jest zdecydowanie za duży.
Tak więc trzeba będzie zakupić. Julka nie chce kupować w sklepie, koniecznie ma być zakupiony przez internet.
Ludzie jak to dobrze, że ludź ma koleżanki które mają chłopaków, i jest się kogo zapytać co to ten hot wheels ;)
No już wszystko wiemy, Julkomama przeprowadziła dyskretną rozmowę z jedną z przedszkolanek. W Julki grupie panuje istne resorakowe szaleństwo nawet dziewuchy się w to namiętnie bawią. Przeszkody nie stanowi nawet brak miejsca na torze, awaryjnie jest wykorzystywana wykładzina podłogowa. Co więcej powstała nawet „czarnorynkowa” giełda samodzodzikowa.
Jak już jesteśmy przy męskich sprawach. W sobotę po zajęciach u pani psycholog, tak sobie rozmawiamy o tym co było robione na zajęciach. W tym dniu były omawiane zależności przyczyna – skutek. I w pewnym momencie dostaję pytanie, czy Julka ogląda TVN Turbo i programy o wypadkach. Ja mówię, że tak. Uwaga pirat oraz Wypadek-przypadek to ulubione programy.

Podziel się