Kluskożerca

Jeszcze nie cały tydzień …i w końcu będzie ten upragniony czwartek ;) Tak, tak, wielkimi krokami zbliża się bal karnawałowy. Julka intensywnie ćwiczy tańce. Ostatnio na topie są tańce kombojskie, nawet nie wiecie jak nasz dzielny Tisio sprawnie wywija lassem. Nic tylko próbuje złapać chłopa. No, ale każda metoda jest dobra jeśli jest skuteczna ;)

Jak ma być bal, to trzeba mieć również siłę by tańczyć. Jula ostatnio więcej zjada na kolację. Dzisiaj zażyczyła sobie kluski z cukrem. Odpowiedni makaron owszem w domu był, gorzej z cukrem. Cukier był, tylko że w kostkach ;) Ojj trzeba było zakasać rękawy i zgniatać twarde kostki i mozolnie rozdrabniać na pojedyncze kryształki ;)

Chyba się udało… zobaczcie sami

kluski

kluski

Podziel się