Pasowanie

Każdy dobrze wie, że każdy nowy przedszkolak musi zaliczyć obowiązkowe pasowanie. Julka miała półtora takiej ważnej imprezy. Pierwsze pasowanie miało miejsce w poprzednim przedszkolu, kilka tygodni po rozpoczęciu nauki. W ubiegłym roku, gdy już było powszechnie wiadomo, że Julka zostanie przetransferowana do nowej placówki, miało miejsce drugie „zaoczne” pasowanie. O tym pasowaniu dowiedzieliśmy się już po fakcie, gdy Julka przyniosła okolicznościowy dyplom oraz to COŚ co przypomina przedszkolakom do jakiego przedszkola chodzą. No ale fakt jest faktem, w nowym przedszkolu nie była pasowana ;) Kilka tygodni temu przypadkiem Tisio dowiedział się, że Jej młodsze ziomale będą miały pierwszą oficjalną przedszkolną uroczystość. No i się zaczęło, Julka zażądała abyśmy zadzwonili do pani dyrektor i domagali się aby Jej grupa też miała pasowanie ;)

Dzisiaj mogliśmy odetchnąć z ulgą, Julka ogłosiła że pasować na przedszkolaków będą młodsze dzieci, a Ona jest starszakiem i nie musi przechodzić tego powtórnie. Co więcej ze stoickim spokojem powiedziała, że te dzieci które niedawno dołączyły do grupy dostaną co COŚ, a te dzieci które chodzą już długo już tą rzecz posiadają. W teorii to brzmi ładnie, zobaczymy co będzie gdy Jula zobaczy co niemal połowa Jej grupy dostaje. Ostatnio Julka odmawia przyjmowania od terapeutów jakichkolwiek nagród. więc może nie będzie tak źle.

Ulubiona Julki pani logopeda martwi się co to z Julką będzie gdyż nasza córeczka odmawia przyjmowania nie tylko pluszaków, ale nawet i naklejek. W windzie próbowałem podejść Julkę i zaproponować, że po Jej zajęciach to może ja będę odbierał nagrody. Niestety odpowiedź była stanowcza..nie. To dzieci ćwiczą na zajęciach a nie rodzice, i tylko dzieci mogą dostawać nagrody!

Podziel się