Zrozumieć kobiety

Zrozumieć kobietę.
Gdy Julka zaczynała karierę w nowym przedszkolu, Jej grupa była zdominowana przez chłopców. W grupie była najczęściej jedna dziewczynka, gdyż ta druga często w owym czasie chorowała. Dołączenie się Julki do składu, było wybawieniem dla tej kobiecej „jedynaczki”. Wiadomo co dwie „kobiety” to nie jedna. Zawsze było im raźniej, Julka mogła uczyć się od koleżanki zachowań społecznych, tamta pewnie wolała by bardziej ułożoną kumpelę ,ale jak to mówią lepszy rydz niż nic ;)
Grupę stopniowo zasilały nowe młode damy , a wraz z nimi pojawiły się konflikty. O ile dwie kobiety jeszcze się jakoś dogadają to trzy już nie ;)
Ale Julka jest chyba w czepku urodzona, pojawiła się bowiem dziewczynka dla której to Julka jest tą „najważniejszą” koleżanką. Gdy tylko zobaczy Julkę natychmiast podbiega do naszego Tisia, czule się z Nią wita. Czasem Julka w domu ponarzeka na swoją kumpelę G., ale od ponad pół roku dalej są razem. Sami przyznacie że naszych dzieciaków jest to bardzo ważne.
Ale żeby nie było zbyt kolorowo pojawiła się również dziewczynka która próbuje podważać autorytet Julki wśród dzieciaków z mniejszym stażem. Ot takie zaczepki, niewinne przepychanki, demonstracje siły. Wszystko jest pod kontrolą, takie sytuacje są niemal w każdej grupie dzieci. Może dla niektórych wyda się to dziwne ale cieszę się z faktu że Julkę spotykają jakie sytuacje. Nie po to robimy wszystko by Julka umiała żyć wśród ludzi by w przedszkolu wymagać trzymania jej pod kloszem. Zdaję sobie sprawę, że kłótnie i spory z koleżanką K. mogą być dla Niej stresujące, ale chyba lepiej dla Niej aby nauczyła się radzić z takimi problemami mając kilka lat niż w wieku szkolnym.

No ale ten nowy przedszkolny worek budzi szacun wśród innych przedszkolaków ;) Wielu by się chciało wymienić.

PS. nastały chłody i Julka może chodzić w zamszowych kozaczkach do przedszkola – jest kombojką

Podziel się